Jestem,jestem i nadal w dwupaczku ;-)
Arabella,rodze w 2-ce na drugim pietrze,pierwsze połoznictwo ;-)


boje sie zajeb......poprostu zaczyna mnie to przerazac ale wiem ze dam rade...wspomnienia wracają z przed 4 lat



....
Agnes,odpoczywaj duzooooo....trzymam za Was kciukasy !!!!! Co do Twojego synka to ponoc tak jest

moja córka tez jak mnie nie ma jest zupełnie inna.....tak mowią



.....
Madziara,zazdroszcze Wam tego basenu,ja sie jednak w najblizszym czasie raczej nie wybiore :-( ale jeszcze nic straconego

;-):-)......
Ja dopiero co siadłam bo niby nic nie miałam do roboty ale zawsze cos sie znajdzie zeby gdzies porobic i tak sobie powolutku ogarnełam mieszkanko....nocka była ciezka,brzuchol tak twardy i do tego straszne fikołki małego,rety jaki ból

czegos takiego nie mialam w pierwszej ciazy

myslałam ze sie moze cos zacznie ale nic ....rano wstalam jakas taka polamana,rwa mnie uda i łydki a krocze to mi chyba normalnie rozerwie,jakby jakas cegle mi ktos przywiazał



,postanowienie dzisiejszego dnia-druga i ostatnia ciaża


;-).....spadam wziac prysznic bo szykuje sie wlasnie na panienskie ;-) ale niestety tylko do domciu bo potem laseczki jadą sobie po 22-giej na dyskę poszaleć i tak mnie bardzo namawiają ale bez jaj gdzie ja w takim miejscu z takim brzuchem wnet na ostatnich nogach

a za tydzien wesele :-) ciekawe czy dotrwam ???
Miłego weekendu !!!!!!!!