kaaasiulka
Mama 2005 i 2009
Co do reklam to faktycznie czasami mozna oszalec,dobrze ze moja Wika sie nauczyla i mowi : mamo,jak kiedys bedziesz miala wiecej pieniedzy to kupisz mi.......
Kupilam mlodemu lozko turystyczne i w koncu mam spokoj bo to co on wyrabiał w lozeczku
glowa obita,nogi wkladał w szczebelki,musialam mu zmienic bo by sie dzieciak normalnie poobijal a ja nie moglam nic zrobic jak go wsadzalam bo zara byl ryk...teraz mam cisze niech sie kula ile chce o !
....ja tez odkad urodzilam dzieciaczki to zmarzlaczek jestem
;-) chyba mi zabrały ciepelko,trzeba sie dzielic co nie :-)...czapki nie nosze ale kaptur owszem,problemy z zatokami to dla mnie dluga droga szczegolnie ze dalam juz raz sciagnac i to byl najglupszy pomysla w moim zyciu 

....przez ten kaptur to od tygodnia szukam plaszczyka i normalnie mam juz dosc bo duzo jest bez kaptura a jak z kapturem to cena taka ze chyba sa chorzy
,jutro jeszcze odbije na gielde ale sie kokosow nie spodziewam :-(....
No a my po szczepieniu,wszystko poszlo gladko a balam sie strasznie ze znowu do jego odechu sie przyczepia ale niiiie,ufffff.....jakiez było moje zdziwienie,pediatra kazala zaczac malemu wprowadzac jarzynki bo konczy 4 miesiac i nie patrzec na to ze karmiony piersia
....podalam malemu wczoraj łyzeczke i nawet,nawet bylo chyba smaczne :-)....
Agnes,szerokiej drogiiiiiiiiii i przyjemnosci :-):-):-)....
Kupilam mlodemu lozko turystyczne i w koncu mam spokoj bo to co on wyrabiał w lozeczku
glowa obita,nogi wkladał w szczebelki,musialam mu zmienic bo by sie dzieciak normalnie poobijal a ja nie moglam nic zrobic jak go wsadzalam bo zara byl ryk...teraz mam cisze niech sie kula ile chce o !....ja tez odkad urodzilam dzieciaczki to zmarzlaczek jestem
;-) chyba mi zabrały ciepelko,trzeba sie dzielic co nie :-)...czapki nie nosze ale kaptur owszem,problemy z zatokami to dla mnie dluga droga szczegolnie ze dalam juz raz sciagnac i to byl najglupszy pomysla w moim zyciu 

....przez ten kaptur to od tygodnia szukam plaszczyka i normalnie mam juz dosc bo duzo jest bez kaptura a jak z kapturem to cena taka ze chyba sa chorzy
,jutro jeszcze odbije na gielde ale sie kokosow nie spodziewam :-(....No a my po szczepieniu,wszystko poszlo gladko a balam sie strasznie ze znowu do jego odechu sie przyczepia ale niiiie,ufffff.....jakiez było moje zdziwienie,pediatra kazala zaczac malemu wprowadzac jarzynki bo konczy 4 miesiac i nie patrzec na to ze karmiony piersia

....podalam malemu wczoraj łyzeczke i nawet,nawet bylo chyba smaczne :-)....Agnes,szerokiej drogiiiiiiiiii i przyjemnosci :-):-):-)....

