ja boję sie chorób, bo ogólnie drżę cała jak maly ma gorączkę...
ale nie dajmy się zwariowac!
rocznie na grypę sezonową umiera 40-50 tys osób! co prawda to nie nasz klimat ale na malarie umierają rocznie 3
miliony ludzi, kobry zabijają 50 tys osób rocznie /żródło angora z jakiegos rocznika stat/
w polsce swinska grypa zabiła 4 osoby na 120 tys chorych /dane sprzed 3 dni bo juz nie ogladam tv, bo troche przesadzaja/ tj 4/120.000 = 0,00003. To naprawde niewiele...więcej, w tych 120tysiacach mieszcza sie choroby grypopodobne, czyli wszelkie infekcje wirusowe górnych dróg oddechowych, a same wiecie ile ich jest i ze nie wszystkie sa grypą /ale w statystykach są/
kazdy sie boi.Ale polecam probiotyki, bo chronią jelita i brzuszek, a tam mamy najwiecej odpornosci, no i witaminy plus tran... my juz wyzdrowielismy wiec codziennie obowiazkowo 1-2h spacerków...
najbardziej powinny dbac o siebie ciezarówki, bo macie najmniejszą odpornosc.. .
kto kocha markety lub musi w nich kupowac - polecam srodek tygodnia i rano - wtedy naprawde jest niewiele osób... no i prezenty trzeba szybciej kupic, bo przed swietami w marketach bedzie duuuuuuuzo zarazków
no i myslec pozytywnie... ja zabijam zarazki psychiką... jak zawsze czuje ze sie cos zbliza, to biorę ciepłą kąpiel, apap i wmawiam sobie, ze przeciez nie moge byc chora, bo kto sie dzieciakami zajmie... jak narazie to działa

;-)
trzymajcie sie!