Widzisz

nasza sytuacja jest bardzo podobna

a piszę co mówię

i mi też wcale nie łatwo było powiedzieć nie kiedy mi się oświadczał, ale jednak rozum zwyciężył

bo głupio byłoby się później zastanawiać czy on faktycznie tego chciał czy tylko sytuacja przymusiła...dlatego ja wolę zaczekać

choć łatwo nie jest

ale i tak macie fajnie,że razem zamieszkanie

u mnie w rodzinie, a w sumie bardziej w jego rodzinie byłoby to nie do pomyślenia..

choć mamy gdzie mieszkać i nawet nie potrzebna byłaby nam dodatkowa kasa od rodziców

bo utrzymalibyśmy się z kasy wynajmu, bo rachunki płacą rodzice moi
faktycznie cisza tutaj...kurde...robię porządki w szafie...i się przeraziłam....mam tyle ciuchów,że szok!!!! nie mieszczą mi się w 3 szafach, część w wielkim koszu do prania czeka, część w łóżku schowana, a część się już suszy...dopiero teraz uświadomiłam sobie jak jest ze mną źle....naliczyłam,że mam 16 bluz!!! samych bluz! 8 par spodni...17 (!!!!!!!) kurtek i płaszczy!!! a takich pierdół, których mam najwięcej czyli t-shirtów nawet bałam się liczyć!! o paskach też nie wspomnę...muszę się leczyć....i część oddać, a część na allegro wystawić...