ewe...moja dostawała zawsze syropki paracetamol,znaczy panadol,a potem ibum,ale poza tym mamy pyralginę w czopkach,przepisali nam jak miała właśnie 3 dniówkę...ale abryzka moja przy 3 dniówce nie ieściła się w skali,więc gorączkę miała giogant raz z początkiem drgawek,ale zawał miałam to ja pierd...ole masakra nikomu nie życzę...sobie również...tylko pyralgina pomagała wtedy tylko,ze u ewy 2 razy orzekli 3 dniówkę,a ponoc dziecko tylko raz to moze miec...faktycznie pojawiaja się takie kropeczki na brzuszku chyba najpierw i na klacie...Ewe nie wiem jak to się robi z takimi małymi potworami,ale jak ewa ma 37 to nie daje jej nic na zbicie tylko zostawiam,bo ponoc nie powinno się,bo to jakaś tam reakcja obronna organizmu czy jakoś... trini współczuję życzymy zdróka
gosiek no to hip hip hurra!!!!!!!!!!!!
a kurde głuszek nie widac nic na zdjeciu tylko różowe policzki i ślady po komarach,ale to nie jest wysypka,znaczy nie dopatrzę sie tam niczego takiego jakichś wyprysków or coś,ale jak dotkiesz to taka szorstka jest,a jak patrzysz to hmmm..wiecie jak mlekiem się policzek usmaruje przy karmieniu i wyschnie to wiecie jak wyglada???jakby się białkiem posmarowac na buzi i porobic głupie miny to taka błyszczaca lekko powłoka połamana...kurza twarz,ale wyjaśniłam...w każdym razie coś takiego ma... a teraz najlepsze...jak ostatnio umawiałam Kinię na szczepienie nie mieli terminów i jak powiedziałam,ze dobra to zadzwonie za 2 tyg,bo next week mąż idzie na rano i nie mam jak się tam dostac to mnie zje...bała,ze nie można sobie tak szczepień przesuwac,ze tu chodzi o zdrowie dziecka... generalnie Kinia jest już 6 tyg do tyłu+4 czyli właściwie 10,dzwonie dziś,zeby ją zapisac na 2 dawkę,a pani mi mówi,ze remont mają,malowanko i nie przyjmują dzieci zdrowych,żebym zadzwoniła na koniec miesiąca to mi powie jak tam remont idzie

)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))