reklama

choroby dzieciaczków :(

Dzieki:happy: Ale wiecie co wam powiem...ja to jestem taka juz nienormalna, ze zawsze musze sobie cos wynalezc do zmartwien i jak to hipochondryczka dopatrywac sie roznych chorob lub nieprawidłowosci. Naprawde juz bym chciała sie cieszyc ze jest zdrowy i ogolnie dobrze sie rozwija ale ciagle cos nie daje mi spokoju:-( Czy wy tez tak czasem macie:confused: Np. od pewnego czasu niepokoi mnie to ze mały nie jest zainteresowany wkładaniem sobie roznych rzeczy do buzi...Wszedzie słysze i czytam, ze dzieci to robia a on...Juz o tym pisałam ale moze ktoras wie cos o takich przypadkach? On ciagle tylko rece pcha do buzi, pieluche, ubranko albo jakies materiałowe czesci zabawek typu ucho krolika:baffled: Nawet smoczek, ktory był do niedawna jego nieodłacznym elementem teraz wyplowa i ssie go tylko jak zasypia a grzechotki, gryzaczki owszem ładnie sie nimi bawi ale nic do buzki:confused:
 
reklama
Angie, nie martw się. Mój Piotrek był taki, że nie interesowały go ani śmieci na podłodze, ani małe elementy. Niczego nie pchał do buzi. Mogłam mieć w domu burdel na kółkach, bo on się bawił jak starsze dziecko :-)
 
angie,bo się posiuram w majty:))))))))))))))gratuluję dobrych wyników...moja Kinia też woli materiał np, bardzo smakują jej metki od maskotek,pochwa kordły też,przescieradło pychotka i gazetki ewy:/a grzechotkami się bawi,nie jada:)a mojej też się łepetyna poci,ale też tylko tam,gdzie styka się ze mną,ale dzis właśnie przez was pomacałam ciemiączko i chyba się zmniesza:))))))))))))))))))))))))))))))))))))
 
Oj wiem, ze to smieszne ale qrde no przeciez dziwne jest cos jaby to robiły wszystkie dzieciaki tylko moj jeden odludek:eek: No ale fakt Biedronka ulzyłas mi:-)
 
dziewczyny - mój to się tak poci - ze po nocy wszystko musze suszyc - ale ponoć ma OK główkę:tak: -a więc widocznie taka jego uroda
lilith, głuszek , i@nka- dużo zdrówka dla maluszków
angie - gratuluję dobrych wuników
 
Kurcze, moja Alusia dostala katarku :(
W nocy 1,5 h nie mogla zasnac. Potem po 4 h zaczela poplakiwac i tak az do rana poplakiwala przez sen, wrrr :-( Nie wyspala sie ani ona ani my. Oprocz tego meza gardlo boli, kaszle i tez sie rozklada, a ja jestem wykonczona, ale poki co chorobsko mnie nie bierze.
 
reklama
Moja Pola wychodzi już na prostą z tymi oskrzelami:) Antybiotyk zadziałał- w poniedziałek do kontroli.

Ale ja dalej kiepsko. Już czwarty dzię mam super ciężkie przeziębienie, a dzisiaj jeszcze padło mi na ucho- boli mnie jak cholera i przygłuchawa jestem:baffled: Kiedy to się skończy- z nosa leci jak z kranu- mam dosyć:no:

Dużo zdrówka dla wszystkich bobasków i ich rodziców:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry