reklama

choroby dzieciaczków :(

reklama
współczuję wszystkim dzieciaczkom...a+t polecam maśc rozgrzewającą pulmex baby naprawdę pomaga przynajmniej mojej ewie,bo ta małpa nie da sobie z nosa nic wybrac,więc tylko ją smaruję i kropię na poduszkę kropelkę oil olbasa i przechodzi,a o fridzie to już było...też myśle,ze super...jak kupowaliśmy to mój zabawowy mąż nie omieszkał zapytac pani w aptece czy aby na pewno się tego nie zjada...nie muszę mówic jaką pani miała minę jak zaczął snuc wywód na temat tego co by było,gdyby:)))))))))))))))))))))))))))))))) ale Kinia już nie daje sobie tym wysmarkac,bo wyrywa to z noska albo kręci głową i nie bardzo mi idzie:(ale ja jej najpierw zawsze wspryskuję wodę morską do każdej dziurki i dopiero biorę się za fride...powodzenia!!!
 
A propos tej wody morskiej - mamy Sterimar. Boże! Nie polecam. Niby pisze, że do dużych i małych nosków, dobre jest w okresie grzania kaloryferów, ale pod jakim to działa ciśnieniem! Ania się tak wystraszyła i zaczęła płakać. Sprawdziłam więc na sobie i się jej nie dziwię. Po pierwszej dziurce nie miałam odwagi psiknąć sobie do drugiej :szok:. A u takiego małego dziecka to chyba to chyba aż do mózgu poszło ;-).
 
Widziałam w reklamie w gazecie, że Marimar jest też w kroplach - jednorazowych ampułkach jak sól fizjologiczna. Niestety nie mogłam go dostać w żadnej aptece.
 
A ja tam mam Sterimar i Pola się cieszy jak jej prysnę do noska:-):-):-) U nas się sprawdza. Moze na początku się wystraszyła, ale teraz się cieszy- grunt to moja śmieszna mina.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry