Wczoram mala zaczela kaszlec,a dzis rano myslam,ze pluca wypluje,kurcze tak zimno sie zrobilo,ze nawet ogrzewanie nie pomagalo,wiecie tu sa wszedzie pojedyncze szyby,stare viktorjanskie domy,wiec ocieplic to jest ciezko,musielismy dogrzewac piecykamiChyba musze isc do apteki po syrop,szkoda mi jej,bo przez to jest troche marudna,dobrze,ze goraczki nie ma
Gluszek kobitko,ty sie tak nie nerwoj,nie sluzy to twoje zdrowiu,w aptece na pewno cos ci dobrego a lekkiego przepisza.Trzyma sie;-)
ZDROWIEJCIE SKARBY