Zdrowka dla wszystkich chorych maluszkow!!!U nas bylo tak: Julcia we czwartek rano nagle dostala wysokiej gorączki (39,6) polecialam do pani doktor ona Ją osluchala, zajrzala do gardla i uszków i mowi ze wszystko czyste... mysli mysli i dala nam antybiotyk. wrocilam do domu, podalam na wieczor leki , w nocy julcia znow miala wysoka goraczke- dalam paracetamol i spadla. przespalam sie z tym problemem i stwierdzilam ze skoro nic jej nie jest to bez sensu ją szpikowac antybiotykami (pomyslalam ze po prostu ząbkuje) goraczka tak skakal i spadala i dzis rozbieram Julcie do kapieli a ona na brzuszku i pleckach ma plamki. Poczytalam w necie i wszysko sie zgadza- niunia przechodzi goraczke trzydniowa - w zasadzie konczy juz przechodzic. No i dobrze ze jej nie dalam tych antybiotyków. Ale ze sie lekarka nie zorientowala?