Hej dziewczyny - mój Mirek przeżył wizytę u neurologa - a ja myślałam, że dostanę zawału serca.
Strasznie płakał - stukała po nim młoteczkiem, uciskała, podrzucała nim jak piłeczką. Nie wyobrażacie sobie: - złapała go za dwie nogi i do góry - główka w dół - potem to samo tylko po jednej nodze - albo łapała za prawą rękę i prawą nogę i tak wisiał i na odwrót - okropność - nawet n ie wiedziłam, że niemowlaki sa tak wytrzymałe.
A tak przy okazji - z rączką wszystko Ok, niestety tak jak sądziłam ma tą p...... asymetrię i musimy ćwiczyć ( odchyla sie na prawą stronę) - muszę mu główkę przekręcać na lewa stronę - poczas leżenia, spania, leżenia na brzuszku, noszenia na łapkach - po prostu cały czas ( nie zawsze mu się to podoba i walczy ze mną

) - mam y się zjawić na kontrolę za 3 miesiące - jak to nie pomoże to rehabilitacja ( ponoć bolesna

) - a więc męczę cały czas Mirka
a jutro na szczepienia

- i znowu będzi ecierpiało moje biedactwo
