Hm... a my znowu walczymy z zaparciami. Tym razem zaczelo sie po przerzuceniu sie na nocnik. Wiem ze latwo mowic zeby zjadla jablko, zeby przepajac itd nie zawsze dzieci lubia to co maja zjesc poza tym czasmi nie da sie wcisnac na sile... Ale trzeba probowac.
To moje obserwacje:
1 / Lactuloza jest slabsza niz Dufalac (to wiem od pediatry) i podaje sie ja co najmniej w dawce dziennej 1ml na kg wagi ciala. Moja Lena przy wadze 13 kg przy tygodniowym zaparciu dostala 10 ml 3 razy dziennie
2/ jesc warzywa i owoce ale surowe (procz bananow)
3/ oczywiscie duzo pic
4/ pol godziny przed kazdym stalym posilkiem troche picia
5/ po przebudzeniu rano wypic wode z miodem (przygotowana wieczorem)
6/ zakaz ryzu, makaronu, bialego pieczywa, kakao, czekolady, czarnej herbaty itd
7/ jesc buraczki, dojrzale kiwi, jablka (te w sloiczkach gerbera sa pasteryzowane wiec traca swoje wlasciwosci - to od pediatry), jogurty ze zbozem, kefir, kawa zbożowa
8/ duzo ruchu
9/ robic nasiadowki na nocniczku nad cieplym rumiankiem to zapobiega zylakom (to tez pomysl lekarki)
No to chyba tyle co my stosujemy

nie powiem Lena jest zawzieta i mimo wszystko roznie to bywa..... Moze taka jej uroda
Moja Lenka jeszcze zalatwia sie na muszle lub nocnik ale na osobnosci.....