Mój syn na wizytach u pediatry krzyczał i płakał tak, że cała przychodnia go słyszała. Kupiliśmy stetoskop, książeczki... Nie pomogło. Po jakimś czasie w trakcie wizyty nagle pełna współpraca, nawet robił wdech-wydech przy osłuchiwaniu. Przestał sie bać niedługo po 3 urodzinach.