Witam,
od tygodnia mam pewien problem z córcia, który spedza mi sen z powiek.
po pierwsze troche faktów: Mala ma 19 mies, chodzi do zlobka dwa razy w tyg, ma atopowe zapalenie skóry i zadnych wiecej wiadomych mi alergii. od pewnego czasu jest przeziebiona. katar i kasze powraca dosc czesto ze wzgledu na zlobek
od zeszlego tygodnia zaczela miec luzne kupki (jasne, kwasny zapach ze sluzem)
pierwsza mysl, zjadla cos co ja uczulilo. przez nastepne dni wprowadzilam jej lagodna diete, wszystko lekkostrawne, kleiki ryzowe, itp. biegunki jednak nie ustapily.
zaczelam podawac dicoflof 30, ale jak narazie bez rezultatow.
bylam z nia u lekarza w piatek, ale w sumie nic mi lekarz nowego nie powiedzial, oprocz tego, ze trzeba zaczekac na wyniki analizy kalu.
tu moje pytanie, czy wiecie moze, czy uczulenie na gluten moze sie pojawic nagle?
córcia nigdy nie miala zadnych reakcji po glutenie, ale to jedyne co mi przychodzi do glowy.
piszcie prosze co o tym sadzicie, bo ja juz nie wiem co myslec.