Powiem wam, ze to smutne, ze najpierw tak oczekujemy naszych dzieci, martwimy sie ciaza, rozmawiamy czule z brzuszkami, a potem nie dajemy rady z podrostkami... A jak trzeba czuwac, jeszcze wiecej zajmowac sie, tlumaczyc, szukac sposobow, zeby te pociechy nie wykoleily sie... Moj 9-latek w wakacje przewaznie jest na podworku i niestety zalapal jakies nietakie towarzystwo, juz nie moge sie doczekac, kiedy bedzie ten wrzesien i nie bedzie czasu na te szalenstwa.
To czas, kiedy dzieciaki wymykaja sie spod kontroli, jeszcze troche i beda robily co chca. Wazne tylko, zeby chcialy tego, co dobre i bedzie ok.
Na szczescie jeczenie odpadlo, czasami probuje, ale szybko rozumie, ze to niebezpieczne