To fakt żadna to przyjemność to kłucie, że też trzeba się tak męczyć szkoda ze nie ma innego sposobu na to
Wymęczyłam jakoś tą pomidorówkę i jest 105 więc wychodzi że mogę jeść.
A czy Wy jecie na raz zupę i drugie danie? Bo ja nie jestem w stanie, musze to dzielic na oddzielne posiłki jak na razie. Wczoraj próbowałam połączyć i nie byl to dobry pomysl bo drugie danie

od razu po zjedzeniu- mimo że małe ilości nakładam na obiad tyle ile daję radę

ale to jedzenie to teraz dla mnie obowiązek nie przyjemność