Ja właśnie skończyłam leczenie kanałowe jednego zęba, zaczynałam na przełomie I i II trymestru.
Nie obyło się bez znieczulenie na pierwszej wizycie, bo za bardzo bolało, a poza tym dentystka sama widziała, że bardzo się stresuję. Oczywiście dostałam słabsze znieczulenie dla ciężarnych.
Leczenie trwało trochę dłużej niż normalnie, bo pani doktor bardzo uważała żeby wszystko było ok i wolała po wyczyszczeniu zęba i wyrwaniu nerwu od razu nie plombować ze względu na moją ciążę. Dlatego zęba tylko zamknęła żeby nie było dziury i kazała dwa tygodnie go obserwować. Dopiero po dwóch tygodniach zaplombowała. Wielokrotnie zaznaczała, że te wszystkie specyfiki, których używa są nieszkodliwe dla kobiet w ciąży.
Cherie87 jeśli dentysta wie, że jesteś w ciąży to na pewno to co dostałaś do zęba nie zaszkodzi ani dziecku ani Tobie.