Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

.
Polozna jednak zareagowala na to slowami: "to dobrze"
Ciezko mi juz bylo skurcze wydechami zwalczac, wiec sie jej pozalilam i zapytala sie mnie, czy chce zastrzyk zmniejszajacy bole, ale ze wtedy musze na lozko i starac sie zasnac. Albo do wody. Wybralam wanne, bo w koncu w niej mialam zamiar rodzic, polozna napuscila wody, zapalila gwiazdki na suficie
, maz ustawil radyjko no i mielismy sie relaksowac. Pierwsze kilka skurczy w wodzie bylo super, ale juz po paru minutach nie moglam sobie znalezc pozycji, w pewnej chwili jak mnie zlapalo, tak wyrwalam, ze maz myslal ze chce wyskoczyc z wanny.
No i powoli zaczelam juz klnac na te bole pod nosem. Az staly sie i w wannie nie do wytrzymania i poprosilam o zastrzyk. Wtedy chyba zaczelam czuc nacisk juz z tylu, bylo to jakos ok 1, moze po i od tego czasu to juz sie meczylam, a wszystko nabralo innego tempa, a ja obecnie pamietam juz tylko momenty. Polozna co chwila wynajdywala mi rozne pozycje, kucanie, chodzenie, na lozku bokiem. Jeszcze jak wlazilam do wanny, prosila mnie by usiasc na boku, bo dzidzia nie moze sie zdecydowac w ktora strone glowe ulozyc do wyjscia i byl to problem, ktory wlasnie skomplikowal nam caly porod. Nastepna godzina badz wiecej zleciala na pomocy dziecku w ulozeniu glowki, niestety Mala nie byla w stanie pokonac jednego zakretu i moje parcie nic tu nie pomagalo. Wtedy byla juz z nami lekarka i widzialam jak wymieniaja miedzy soba spojrzenia i cos mowia, po minach wnioskowalam, ze cos idzie nie tak. Lekarka postanowila pomoc malej w wyjsciu proznociagiem, ale chyba pierwsza proba sie nie powiodla. W koncu musialy zdecydowac sie sciagnac lekarza glownego, mnie podlaczyly pod kroplowke, ponalkuwaly i podaly cos, co mialo przyhamowac/zmniejszyc skurcze. W kazdym razie zabronily mi od wtedy przec (a skurcze parte rozsadzaly mnie od srodka, to juz byla masakra, nie moc przec przy nich i chyba najbardziej niemilo to wspominam....) i czekalismy az lekarz do nas dotrze, by podjac decyzje, czy walczymy dalej, czy cesarka.
bo widzialam sama, ze On przeszedl o wiele wiekszy stres i szok niz ja. Dla faceta musial to byc horror. A ja czekalam az mnie pozszywaja, co zajelo im wiecznosc, ale wtedy byla z nami juz corcia i wszystko inne stalo sie nieistotne. Mala takie cudowne dzwieki wydawala, gdy na mnie lezala, ta chwila byla niesamowita.....