Świeta, świeta...jeszcze dzieci nie ma a juz zmieniaja świat. Wyjątkowo, jak juz od wielu lat nie miałam, przypominam sobie wszystko co było na śwueta ważne kiedy sama byłam dzieckiem :-) sobotnie nabozeństwo ze świecami w kościele, bitwy na jajka, malowanie pisanek, pyyyyszne śledzie i inne postne potrawy.
Z okazji tych świąt życze Wam wszystkim żeby Wasze tradycje a wraz z nimi domowe ciepło udało sie przekazać Waszym dzieciom tym na świecie i tym w brzuchach. Ale też zeby w Waszych rodzinach pojawiły się nowe tworzace obraz tego miłego, dobrego, ciepłego wspomnienia dzieciństwa, które będą towarzyszyć Waszym dzieciom kiedy same będą juz dorosłe.