reklama

Ciąża bliźniacza

Co do pieluch wielorazowych jak dla mnie szkoda czasu. Owszem pampki dużo kasy, środowisko itd ale w pewnym monecie niestety nawet tej pieluchy nie chce się zmienić :)a co dopiero prać
Do szpitala wzięłam swoje tetry bo te szpitalne jakieś takie nie bardzo, pampersy, własne kocyki i rożki. Ubranka tylko na wyjście.

Kocyków nigdy dość bo brudzą się i często trzeba prać. Moje w nocy śpią pod jednym cieniutkim i grubym. Kołdry nie mamy.
Maluchy od początku śpią w łóżeczkach na początku w jednym teraz oddzielnie. Bierzemy je tylko rano ale to z wygody i chęci dospania bo o 7 sa już wyspane :)
I w większości- to mój wielki sukces- same zasypiają ewentualnie lciutko bujane jak w języku niemowlat. Bardzo polecam te ksiązkę
 
reklama
Przy dwójce dzieci pieluchy wielorazowego uzytku??Chyba w takiej sytuacji jak ktos ma pomoc przy dzieciach,bo ja nie raz nie mam czasu wlaczyc pralki a co dopiero....tyle tego prasowac.Ubranka to prasuje na raty!!!:)Wiec ja bym na to nie poszla:)
MOje zdanie
 
Ostatnia edycja:
ja podobnie jak 2ania i Milutek, nawet nie rozważam opcji pieluch wielorazowych, mam kilka na ulewania, ślinienia itp:)

wczoraj kupilismy 2 łóżeczka 120x60. Zobaczymy czy maluchy będą lubiły swoje towarzystwo, jezeli tak to będą na początku razem (choć pewnie niedługo bo to malutkie łóżeczka), a jak zaczną fikać to je rozdzielimy:)
 
Niech się spełnią świąteczne życzenia,
te łatwe i te trudne do spełnienia.
Niech się spełnią te duże i te małe,
te mówione głośno lub wcale.
Niech się spełnią te wszystkie krok po
kroku w nadchodzącym Nowym Roku

życzy Wam angel i bliźniaki (jeszcze z brzuszka)

 
a co do pieluch wielorazowych sie nie wypowiem,bo nie uzywalam i uzywac nie bede
na szczescie chlopcy nie maja zadnych uczulen i spokojnie nosza pampersy
myk i do kosza,to jest najlepsze
gorzej,ze paka wystarcza na pare dni:szok:
 
Hej Dziewczyny :-)

Mi tez nawet przez myśl nie przeszło używanie pieluszek wielorazowych...pewnie i tak nie będzie wiadomo w co ręce włożyć :blink:

Też mam zamiar korzystać z poradnika Tracy Hogg, tylko ja mam "Zaklinaczkę Dzieci", moja koleżanka wychowała na niej dziecko i dziecko jest....... cudowne :)
Wiem, że dużo zależy od temperamentu dziecka, ale nie zgadzam się np. z moją teściową, która uważa, że jej wnuczka od urodzenia miała swoje przyzwyczajenia żywieniowe i spaniowe..., które nie dokońca są spójne z oczekiwaniami rodziców!

Zyczę Wam "szamapańskiej" imprezy sylwestrowej i szczęśliwego Nowego Roku :)

PS. pisałam ten post z godzinę, bo moja koleżanka caly czas gadała, mimo, że ja się nie odzywałam i nie mogłam się skupić :(
 
Małgon- masz racje bo wszystko zależy od tego co my nauczymy nasze dzieciaki- one rodzą się z czysta kartka która my im zapisujemy- nawyki itp.:) Wiadomo ze nie chodzi tu np.o uczulenia czy jakieś inne alergeny ale to wszystko zazwyczaj jest udowodnione medycznie a nie jest ti tylko głupie gadanie- tak jak piszesz np.tesciowej:)
 
reklama
Życzę wszystkim przyszłym i obecnym mamom:
Radosnego i szczęśliwego Nowego Roku z marzeniami o które warto walczyć, z radościami którymi warto się dzielić, z przyjaciółmi z którymi warto być i z nadzieją bez której nie da się żyć!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry