reklama

Ciąża- niepewność i strach

Drogie dziewczyny,
byłam wczoraj na usg- według wyliczeń jestem w 7 tc, natomiast wielkość zarodka to zaledwie 4-5mm, ciałko żółte trochę za duże a pęcherzyk w normie. Widział też jak to określił - pulsowanie zarodka.
Kolejna wizyta w środę, o ile do tego czasu nie umrę ze strachu... :(
Podobno mam się nie martwić, ale lekarz ostrzegł mnie przed poronieniem (byłby to drugi raz).
Nie zlecił wykonania bety, nie dał żadnych leków na podtrzymanie- może już wiedzial, że jest źle? ! :(
Doradzicie coś?
 
reklama
reklama
Zaparz sobie melise /mozna max 3 dziennie/ i staraj sie nie denerwowac.
Nie kazal ci robic zadnych badan - mi tez kiedys kazano czekac, a potem okazalo sie ze moja ciaze zwalczala tarczyca.
W kolejnej ciazy pierwsze co to pobieglam zrobic z krwi tsh, ft4 i ft3 a potem do endokrynologa bo znowu bylo to samo. Tylko pamietaj ze sa inne normy dla ciezarnych.
I tak jak pisza dziewczyny poszlabym tez do innego gin.
Trzymam kciuki✊✊
Wiadro melisy by się przydało :) Badania, o których piszesz zrobilam w momencie starania się o dziecko- wszystko było w porządku.
Myślałam, że chociaż wyśle mnie na betahcg, by rozwiać wątpliwości... ale nie.
 
Wiadro melisy by się przydało :) Badania, o których piszesz zrobilam w momencie starania się o dziecko- wszystko było w porządku.
Myślałam, że chociaż wyśle mnie na betahcg, by rozwiać wątpliwości... ale nie.
Czasem tarczyca uaktywnia sie w ciazy. Ja robie badania co miesiac i juz kilka razy zwiekszalam dawki leku.
Przewrazliwiona juz na tym punkcie jestem stad ciagle wszystkim o tym mowie ;)
 
Dobrze ze nie wlaczyl dxwieku bo to duzy wysilek i nie jest zalecane na tak wczesnym etapie.
Tego nie wiedziałam, dzięki Ci bardzo!
Czasem tarczyca uaktywnia sie w ciazy. Ja robie badania co miesiac i juz kilka razy zwiekszalam dawki leku.
Przewrazliwiona juz na tym punkcie jestem stad ciagle wszystkim o tym mowie ;)
Dobrze wiedzieć, dziękuję!
 
Drogie dziewczyny,

W poniedziałek niepewność nie dawała mi żyć - poszłam na usg do innego lekarza, który stwierdził że wszystko ok, ze ciąża młodsza itd. Miał niestety gorszy sprzęt diagnostyczny, więc sama na nim niewiele widziałam. Według niego zarodek to nawet 8mm.
W środę (dzisiaj) natomiast miałam wizytę u pierwszego lekarza- potwierdził swoje poprzednie słowa. Zarodek nie rośnie, serca nie widać... skierowanie do szpitala.
Totalnie zgłupialam :( Dodam zdjęcia, może Wam uda się coś wywnioskować. Jedno jest dużo gorszej jakosci, ale każdy z nich mierzył tę samą "plamkę". Pogodzić się z tym/czekać/szukać?
 

Załączniki

  • 2019-11-27 21.19.23.png
    2019-11-27 21.19.23.png
    35,1 KB · Wyświetleń: 121
  • 2019-11-27 21.18.43.png
    2019-11-27 21.18.43.png
    157 KB · Wyświetleń: 115
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry