kłaczek
Fanka BB :)
Axarai, co zrobilas ze wrocilo? Ja dalej mam to inne okienko odpowiedzi, nawet durne buzki niby sa z boku, ale nie wskakuja jak sie na nie klika. Andzike, juz znalazlam takie rogaliki na ebay'u i bede bidowac. Wiekszosc co prawda rozowa (bleee...) a jeden niebieski (tez nam nie pasuje do niczego) ale nie bede wybrzydzac. Najbardziej by pasowal czerwony, bo fotelik szaro-czerwony, ale pikus. Ollena, ma dziecie charakterek, a to wszystko przez to ze dotad nie chrzczone... Taak.. Trzeba diabla wygnac!
A faktycznie macie fuksa i tolerancyjnego ksiedza. Nasz po kilku jadowitych uwagach oznajmil ze moze byc cichy chrzest "po godzinach". My spalismy do... 9:00!
. Mam od wczoraj @, wiec umieram, ale dziecie laskawe bylo. Wczoraj tez po raz pierwszy, Karol odlozony do lozeczka w stanie nie padajacym na ryjek, polezal troche, wstal, kazal sobie dac pic, wypil i zasnal. Ani nawet nie zajeczal, choc w sumie nim zasnal zeszlo z pol godziny. Zwykle kladlam go juz padajacego, a i tak musial wstac, chwile powyc i dopiero - kladziony przeze mnie konsekwetnie - zasnac. Wczoraj upieklam 2 male chaly. Takie z 4 szklanek maki w sumie, z kruszonka - sprawdzony przepis, maly kocha bule z maslem, wiec wczoraj opchnal na kolacje, dzis na sniadanie ma. Poniewaz taka porcja to za duzo dla dziecka i Rajmunda, (ja ze lzami w oczach i resztka sil sobie odmawiam), celowo upieklam dwie male zamiast jednej duzej i jedna podrzucilismy do Karla i Charmain. Za jakies 10 minut cos nam puka w okno salonu, a tam Karl z geba pelna, bula w garsci i pokazuje ze pycha. Myslalam ze padne. Coraz smieszniej z nimi mamy.


