anka_d
Fanka BB :)
Cześć,
pogoda się nam skończyła to kompowstręt mija
mam jeszcze nadzieję na kilka fajnych ciepłych dni a matka mnie straszy, że sierpień w Polsce ma być deszczowy i nawet nie chcę tego słuchać.
Andzike co to za cholerstwo się przyplątało? aleprzede wszystkim ciesz się z urlopu wyrwanego szefowej z paszczy
Katrina jak pasierb? Ja będąc w PL uaktualnię paszport Wandy bo ma w nim zdjęcie jak miała 7 miesięcy i do niczego nie jest podobna: tłuściutka, z rzadkim włosem, zezująca i z otwartą buzią
)) Pani mówiła że to dość szybko się załatwia i na pewno zdążę w 3 tygodnie.
Zoyka u nas książeczki są do oglądania i jedzenia. Niestety wszystko nadaje się do pożarcia i wylizania a papier jest w szczególności smaczny
Ulubioną zabawą jest jeżdżenie w koszyku na dole wózka odpychając się odnóżami, wchodzenie do pralki i machanie nogami, męczenie Tabrisa i granie na setkach różnych pianinek które posiada. Wykończy mnie kiedyś bo oczy mam dookoła głowy patrząc tylko co zbroi a oczy jej błyszczą diabelsko. To nie jest dziewczynka, to chłopak w sukience
pogoda się nam skończyła to kompowstręt mija
mam jeszcze nadzieję na kilka fajnych ciepłych dni a matka mnie straszy, że sierpień w Polsce ma być deszczowy i nawet nie chcę tego słuchać. Andzike co to za cholerstwo się przyplątało? aleprzede wszystkim ciesz się z urlopu wyrwanego szefowej z paszczy

Katrina jak pasierb? Ja będąc w PL uaktualnię paszport Wandy bo ma w nim zdjęcie jak miała 7 miesięcy i do niczego nie jest podobna: tłuściutka, z rzadkim włosem, zezująca i z otwartą buzią
Zoyka u nas książeczki są do oglądania i jedzenia. Niestety wszystko nadaje się do pożarcia i wylizania a papier jest w szczególności smaczny

Ulubioną zabawą jest jeżdżenie w koszyku na dole wózka odpychając się odnóżami, wchodzenie do pralki i machanie nogami, męczenie Tabrisa i granie na setkach różnych pianinek które posiada. Wykończy mnie kiedyś bo oczy mam dookoła głowy patrząc tylko co zbroi a oczy jej błyszczą diabelsko. To nie jest dziewczynka, to chłopak w sukience


Na szczęście u nas też idzie ku lepszemu - antybiotyk działa, Kacper już nie rozpacza przy smarowaniu dziąseł, nie budzi się w nocy co chwila i zdecydowanie odzyskał humor:-)