reklama

Ciąża po 40

było tak:
Agroturystyka Świętokrzyskie
prognoza pogody na szczęście się nie sprawdziła i wczoraj było słońce regularne :-D szału nie było ale Kubula spędzał 90% czasu na dworze czy wręcz na polu :-D
Nawet nie wiedziała że moja dziecko zna odgłosy zwierzaków i że potrafi je robić paszczom :szok: przestraszył się konia :eek: Namiętnie karmił króliki. Tulił Kapsla - nieco skundlony dog i pokrzykiwał radośnie KO KO KO :sorry: Muuuu itd. ... oczywiście nabił się na ruszt grillowy (dużo łez i nieco krwi) na szczęście że tak się to skończyło.
Dziecię mam nader żywe i sprytne. Jak miło jest jutro wrócić do pracy a dziecia posłać do żłoba. Zwariowałabym siedząc z nim non stop w domu.
Zoyka nie stresuj się tarczycą. Zrobią Ci rezonans przysadki, usg tarczycy, dadzą leki i już. Osobiście nie znam nikogo kto odstawił leki.
 
reklama
Misia ładnie , ale do Bieszczad jednak przepaść:-D

Nie wiem co chcecie od tego pomarańczu, nie jest taki zły, natomiast jak dla mnie kompletnie nie za te pieniądze, zwłaszcza dla bachora na kilka włożeń;-)

U nas do kataru dołączył męczący kaszel:sorry:
 
Zoyka on jest wrecz odbaskowy a raczej taki mega zywy i pozytywny.
Dzieki za adres bloga, narazie stracilam wene do wszystkiego.. ale jak wroci to sprobuje zalozyc na tej stronce.

Majuska dlatego kupilam wieksze Patrykowi i wiem, ze pozniej Mia bedzie chodzic.
A Mii legginsy sa na kilka lat spokojnie :-)
 
Co do tego pomarańczu dyniowego czy jak chca inni rzygowego to zalezy na jakiej focie przy jakim świetle na jednych jest nawet żółcisto -żarówkowy na innych jak rozmazana rzadka psia sr..a .Ollena trzeba by było to zobaczyć na żywo bo jakis ciężko fotogeniczny ten kolor no i fakt na opaleniźnie prezentuje sie znacznie lepiej.Misia no ,a ja z najwiekszym chahorem w parafii musze sie urzerać 24 h/dobę:wściekła/y::eek::crazy:.Dziś zaczęło sie od mszy Amelia chciała być wszędzie w końcu trzeba ja było przed kościół wystawić gdzie zreszta tradycyjnie większosc wózków oraz ciut starszych berbeci przy ładnej pogodzie stacjonuje.Ale potem przyjechało kilka bryczek i dzokeji na koniach przyszła orkiestra denta do końca mszy mała łaziła jak zaczarowana :-)potem był orszak na plac gdzie rozłozono scenę ,stoły itp.Była wystawka z drobiem ozdobnym i różnymi odmianami króliczków ,były dmuchańce,przyjechała straż pożarna z wyciągiem na którym można było przejechać sie do góry,były kucyki na których można było jechać no i krupnioki,kołocze,wata cukrowa itp itd.Zgadnijcie z której to atrakcji Amelia nie skorzystała???.Z waty cukrowej :-)potem zaczęło padać ,a mała sekundy na doopsku nie usiedzi więc wypaprała w błocisku sukienke i płaszczyk wdarła sie na scene gdzie odbywał sie pokaz zumby i własna zumbe zaprezentowała publiczności :szok::rofl2:potem zaczęla miałczeć bo zbliżała się 19-sta ,a o tej godzinie sie kąpie i idzie spać więc wróciłam z nia do domu .M czeka na losowanie bo jest loteria fantowa ,a mówiłam żeby losów nie kupował to jak to mars musiał kupić to niech teraz se tam siedzi:tak:
 
Misia - dobra dobra, widzę że awatar Ci się zmienił, znaczy nowe foty są. Domniemuję że to Kuba w towarzystwie Kapsla? Pokażesz zdjęcia?
Miejsce fajne, w ogóle świętokrzyskie ładne jest całkiem.

Co do odgłosów zwierzęcych i nie tylko odgłosów: mamy książeczkę "Dzikie zwierzęta" na każdej stronie kilkanaście zdjątek zwierzątek, pomieszanie z poplątaniem totalne, tu ryś, tam biedronka, pisklę kukułki, mrówka jastrząb, wydra, burunduk i urson ( sic!).Tak czy inaczej dziś stwierdziłam, że Maks ma blisko 90% trafień, czyli rozpoznaje trafnie i wskazuje kilkadziesiąt gatunków zwierząt ( jedynie w ramach tej książeczki, w której nie ma domowych ani egzotyków, a te zna również). Przy tym wskazując dane zwierzę wydaje często odgłos paszczą - nie we wszystkich przypadkach, oczywiście, ale zdumiało mnie że zakukał jak kukułka a potem zahukał jak sowa.
Druga rzecz - z dumą donoszę, że moje dziecię popełniło dziś rysunek. Wykonawszy szereg kresek w kolorze pomarańczowym, wzbogacony o zieloną plątwę w narożniku wzięło do łapki kredkę czarną i wykonało bazgroł mniej więcej na środku kartki. Spojrzało krytycznie z przekrzywionym łebkiem i powiedziało "k'wa" więc pytam "krowa?". Paluchem wskazało czarny bazgroł, powiedziało " MUUUU, k'wa".
Niniejszym portret krowy został oprawiony i zawisł w Maksiowym pokoju.

Ollena - na szczęście nie musimy się zgadzać w dokładnie każdej sprawie ;-) mała różnica zdań może dodać pikanterii naszej relacji.
Na ogół zresztą podoba mi się jak ubierasz swoje dzieci i różne stronki z ciuchami które czasem tu podrzucasz też często mi pasują.
Zoyka - słuchaj się Misi, nie grzeb po necie i nie czytaj encyklopedii medycznej, bo uznasz że chorujesz na wszystko dokładnie. Poczekaj co Ci lekarz powie.
Majuska - buuu, biedny bachor.
 
Flo bardzo ubolewałam że aparat został w domu i Kubula ma dokłądnie kilka fotem zrobionych telefonem. Teraz m. podchodzi do swego torbiszcza i co ? wyciągając coś co okazało się aparatem (!!!) mówi: zobacz nawet jednej foty nie zrobiliśmy ... :wściekła/y:
co do odgłosów - ja nie trenuję z Kubulą żadnych odgłosów, nie pokazuje mu paluchem mówiąc to ryś a to słoń i dlatego mnie zadziwiło to. Kubula próbuje kółka rysować od ... ponad pół roku. Jakoś nie dociera do niego, że kółka się rysuje ok 3 roku życia :-D więc ma jeszcze rok.
Zoyka po to studia medyczne trwają 6 lat + staż 13 miesięcy potem specjalizacja kolejne 10 lat żebyś nie musiała grzebać po necie w poszukiwaniu diagnozy.
Azula masz żywe srebro :-D
Majuska może to preludium piątkowe ? Całusy dla Paćki.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Oj Dziewczyny! Nie szukam sobie chorób. Chodzi mi o rezonans. Byłam u Endo prywatnie i dostałam skierowanie na prywatny RM. I chodzi mi o to czy jes to coś poważnego czy standard i czy warto wydawać te 800 zł na rezonans czy isc do ogólnego i wziąć skierowanie i poczekać z poł roku do roku. :P
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry