reklama

Ciąża po 40

No, ja wiem ze najwazniejsze to ze jedziemy do rodziny, ktorej nie widzielismy od dawna, ale... Ja bym tak chciala zjesc ciastko i miec ciastko.:-D
Karol tez zdaniami zasuwa, tylko pod warunkiem ze jest bardzo zaabsorbowany czyms. Takie zdanie "dyzurne" to jest "ooo... guzi azie!" W sumie podmiot i orzeczenie sa, wiec mamy proste bo proste, ale zdanie! :-D Poza tym sporo spraw zalatwia bez gadania - przynosi mi swoj niekapek i jesli nie rozumiem, bierze za reke i prowadzi do kuchni. Bierze ze reke i mowiac "opa opa" prowadzi do trampoliny.
Dzis dal popalic w nocy. 4 pobudki = 4 pojenia i 4 pelne papmpery. Wychlal litr wody. Nie wiem czy to nie efekt wlaczonego grzejnika.
Misia, sral pies te kwitnace (i stado malych pieskow tez) - one kwitna teraz i beda jeszcze kwitly jak nie zaraz, to potem. Zaden problem, zwlaszcza ze juz wiem jak kwitna. Ja sie troche boje o te maluszki ledwie ukorzenione i te, ktore nadal siedza z lbem pod kuflem i nie wiadomo czy sie ukorzenia czy nie. Mam miedzy innymi 5 zupelnie nowych hibiscusow w takim stanie, o ile wiem wsrod moich takich nie mam, mam 3 odmiany hoi, aeschynanthusa, abutilony, cytryny, fikusy, szeflere variegata... Szczegolnie hibiscusow by mi bylo szkoda, bo raz ze sie dosc trudno ukorzeniaja, dwa ze naleza do moich ulubiencow. A 3 z nich na pewno juz maja korzenie, tylko jeszcze nie ruszyly ze wzrostem i sa po prostu malusienkie. Te pod kuflami za to trzeba pilnowac zeby mialy wilgotno, ale nie mokro, podwietrzac zeby sie grzyb nie przyplatal... Ja do nich zagladam po 2-3 razy dziennie, Charmaine wpadnie raz na 2-3 dni. Nie moge jej zawracac gitary takim dogladaniem szczegolowym.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Misia dzięki za wieści o Ani. Jak to nei ma neta ? Toc miała już stałe łącze tam.

Gęsie pipki ? co to ?

zaraz wyjdę z siebie. Sąsiadka wzięła Julkę do Lidla ( jakieś 500m) i nie ma ich ponad 2 godz.
 
Zoyka wiesz ile ciekawych rzeczy jest w lidlu ? ja tam bym chciała mieć taką sąsiadkę :-D
Nie wiem dokładnie o co chodzi ale nie ma :-(
Gęsie pipki to zwyczajne żołądki gęsie z cebulą wg żydów z galicji. Mam na targu budkę z drobiem gdzie można je kupić więc czasem kupuje i robię.
Żołądki - myję i przelewam kilka razy wrzątkiem na sicie, potem jeszcze je gotuję i woda też idzie precz. Cebulę szklę na oleju - bo smalcu gęsiego nie mam :-D wrzucam czosnek a potem żołądki i duszę ...
 
Tran jak tran za smaczny nie jest niestety w naszej diecie brak ryb morskich u nas raz w tygodniu(pilnuje tego) w przyszłym miesiącu kupie tran ale nie ze wzgledu na IQ tylko ogólnie zdrowie zbyt wysoka inteligencja wcale nie ułatwia życia ,a szkoda.Ale kwasy omeg 3 sa ogólnie potrzebne i wartosciowe .Chciałam kupić już teraz ale musze wydac na okulary i kontynuować kuracje glukozaminami mój budżet jest marny na auto poczło 600 zł M ma isc na badania w zwiazku z pracą niby potem maja zwrócić.Okazało sie ,że mam zaległe nie popłacone faktury za wodę (w cizży jak jeszcze byłam gdzieś się zapodziały) bede pisac o rozłożenie na raty bo nie wydolę:wściekła/y:.Koniecznie chce kupić ziemniaków na zimę .Marzyły mi sie agresty do ogrodu bo Amelka lubi i tez nie wiem czy zakupu nie przełożę na wiosne.Misia jak masz z Anka kontakt pozdrów ja ode mnie :tak::-D
 
Julka pije tran cytrynowy od stycznia (wtedy gdy byłyśmy u neurologa dziecięcego i zaleciła na krzywe nóżki).
Nóżki już nie są krzywe :) Julia się do tranu przyzwyczaiła i matka jej daje na łyżeczce z żurawiną a potem szybko owoc i juz . W każdym razie dostaje codziennie.

Misia bo stwewia nie jest zbyt smaczna. Powiedzialam M o pipkach i od razu powiedział ,ze uwielbia i ze robi sie z cebulą. Czemu nigdy nei robił ? gdzie sie kupuje pipki, nigdy nie wiedziałam albo nie zwróciłam uwagi.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry