reklama

Ciąża po 40

hej, znowu pada.

Podobnie jak Olena uważam ze serek to nie śniadanie. Tak naprawdę to wszystkie te serki to badziewie z syropem glukozowo-fruktozowym.

Julka nei jest gruba, jest duża. Doszłam do wniosku ze je prawidłowo ale za duze porcje i trzeba wyeliminować owoce do raz dziennie i wprowadzić codziennie zupy. Tutaj Olena ma bardzo dobre podejście z tymi zupami.
 
reklama
Zoyka... 88cm i 16kg wagi, tak? Karol wazy 17kg i ma 96cm - jest duzy, w sensie masywny, ma duza glowe, szeroka klate, generalnie jest "kwadratowy", ubity, cholernie silny, ale ma tez pulchne lapki, po malej faldce na udach, czyli chudy nie jest. Porownaj proporcje wzrostu i wagi. Dobra opcja jest tez wrzucenie parametrow dziecka w siatki centylowe - jesli waga i wzrost sa na tym samym poziomie (na tej samej linii), jest ok, ale jesli waga jest znacznie wyzej niz wzrost, to dziecko ma nadwage. I odwrotnie - jesli wzrost jest znacznie wyzej niz waga, mamy dziecko ciut przychude.
 
Azula buuu niestety jak cos do kubla sie nadaje to waniajet a jak smierdzi to musi to byc niezjadliwe dla mnie;-)
Zupy sa bardzo zdrowe dla dzieci bo mimo gotowania maja duzo wartosci odzywczych. Oczywiscie pod warunkiem ze nie sa zaciagane zasmazka z maki.
 
Hełoł :-)
Zoyka wg mnie Julka zjada 2 śniadania i 2 kolacje. Ale ja się nie znam. Do tego wciąga łakocie u Twojej mamy i sąsiadki i wystarczy.
Moje menu jest monotonne: 1/2 bułki z ziarnek z plastrem białego sera, owsianka lub serek z pomidorem. Jajecznica okazjonalnie - wędliny op poranku w żadnej postaci nie potrafię nawet przełknąć.
Ollena - zupa to podstawa ale bez zasmażek, zaciągania mąką. Całą jesień Kubula jadał dyniową na zmianę z krupniczkiem :-)
 
Julka od urodzenia była na 90-95 centylu wagowym i urodziła się pulchna (5200) . Nigdy u niej waga nie szła proporcjonalnie do wzrostu.
Dla mnie ma o jakieś 2 kilo za dużo.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry