reklama

Ciąża po 40

Nad cieniem cienia nie ma co się zastanawiać tylko się cieszyć, bo on za dwa dni nie zblednie[emoji1]...mysle, ze to kwestia poziomu cierpliwości u każdego jest on inny.[emoji6][emoji4]
No i pęklam. Za namową córki zrobiłam test i wyszła jedna kreska . Pozostało czekać na @ a moje humorki to ja nie wiem skąd ;):biggrin2:
Chyba jestem poporostu szurnięta :biggrin2:
Teraz tylko modlić się aby ciotka się nie spóznila bo zepsuje mi to mój krótki urlopik :unsure:
 
reklama
No i pęklam. Za namową córki zrobiłam test i wyszła jedna kreska . Pozostało czekać na @ a moje humorki to ja nie wiem skąd ;):biggrin2:
Chyba jestem poporostu szurnięta :biggrin2:
Teraz tylko modlić się aby ciotka się nie spóznila bo zepsuje mi to mój krótki urlopik :unsure:
Melduje się po krótkiej urlopowej nieobecności i właśnie miałam pytać jak u ciebie sytuacja ..... ja czekam do piątku i też robię 8-);)
 
Ja po dwoch dniach i nocach swietnego samopoczucia mam zjazd od dwoch dni. Mam jakies zatrucie albo taki rodzaj skorczy: mam parcie na mocz i stolec, a niewiele jestem w stanie wycisnac. Do tego skorcze w nocy i generalnie postanowilam odposcic sobie aktywnosci: na zakupy pare razy poszlam, posprzatalam, ugotowalam, itp itd. Jednak mi nawet taka umiarkowana praca najwyrazniej szkodzi. Dzisiaj zrobilam badanie, bylam u poloznej i lekarza ogolnego po skierowanie. Do tego wstawilam i powiesilam pranie, ugotowalam leczo i ryz z jablkami dla mnie (na moj brzuch, bo mam nadzieje, ze to problem jelitowe). Maluch rusza sie intensywnie od wczoraj. Aha i boli mnie cala miednica - zaczelam chodzic powoli i z trudnosci. Jutro mam lekarza to sie duzo wyjasni. 3 tyg.temu lekarka byla optymistyczna, dzisiaj polozna nie bardzo... zobaczymy, kto ma racje, a raczej jaki jest stan na teraz.
 
reklama
Ja po dwoch dniach i nocach swietnego samopoczucia mam zjazd od dwoch dni. Mam jakies zatrucie albo taki rodzaj skorczy: mam parcie na mocz i stolec, a niewiele jestem w stanie wycisnac. Do tego skorcze w nocy i generalnie postanowilam odposcic sobie aktywnosci: na zakupy pare razy poszlam, posprzatalam, ugotowalam, itp itd. Jednak mi nawet taka umiarkowana praca najwyrazniej szkodzi. Dzisiaj zrobilam badanie, bylam u poloznej i lekarza ogolnego po skierowanie. Do tego wstawilam i powiesilam pranie, ugotowalam leczo i ryz z jablkami dla mnie (na moj brzuch, bo mam nadzieje, ze to problem jelitowe). Maluch rusza sie intensywnie od wczoraj. Aha i boli mnie cala miednica - zaczelam chodzic powoli i z trudnosci. Jutro mam lekarza to sie duzo wyjasni. 3 tyg.temu lekarka byla optymistyczna, dzisiaj polozna nie bardzo... zobaczymy, kto ma racje, a raczej jaki jest stan na teraz.
Bidulka... Jeszcze tylko jelitówka Ci potrzebna :-(
Może ta pogoda tak działa. Oby wszystko było ok. Powodzenia i samych dobrych wieści u lekarza :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry