Czytam Od rana i próbuje się czymś pocieszyć,głowa mi pęka, ale ja tu najmniej ważna. Muszę się trzymać bo córki są w domu -jeszcze ferie u nas-i nie mogą widzieć ze bucze.same sie przejely.strasznie bym chciała, aby to wszystko okazało się dmuchaniem na zimne .dzięki za wsparcie.
Nie mam zamiaru podważać kompetencji lekarzy, ale chciałabym Cię troszkę choć pocieszyć.
U mojej też fałd przy genetycznym usg wyszedł większy. Przy 5-krotnym badaniu różnice wychodziły wręcz po kilka mm. Do tego mała miała za dużą głowę. Babka, która mnie badała, schizowała na tym badaniu strasznie. A na koniec skierowała nas na amino, dając nam delikatnie do zrozumienia, że z małą może być nie do końca dobrze. Tyle, że ja nie miałam tyle odwagi, by ją zrobić. Oczekując na wyniki badań pozostałych, cały tydzień, leżałam i płakałam z przerwami, tak mi było ciężko. Nie śmiem pisać, że wiem co czujesz, ale przypuszczam jak bardzo jesteś teraz "zasmucona". Zajmij się Kochana czymś, masz fajną rodzinkę

Rodzina jest też po to, by w tych ciężkich chwilach się wspierać.
Dodam, że moje dziecko na kolejnych badaniach genetycznych okazało się całkowicie zdrowe, a główkę nadal ma poza parametrami, ponieważ ... ma głowę za moim m, który ma ją troszkę większą niż standardowo

Widzę, to zwłaszcza na zdjęciach z usg, układ czaszki zupełnie jak on. A my sobie zawsze żartujemy, że on ma większą głowę, bo musi pomieścić, gdzieś swój duży mózg (jest bardzo inteligentny)
Jestem myślą z Tobą i życzę, by badania wyszły jak najlepsze, a obecna ocena lekarzy zmieniła się na bardziej optymistyczną. Tego ci życzę z całego serca!!!! Zdrówka i spokoju
