reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

reklama

Ciąża po łyżeczkowaniu

Mama32@

Fanka BB :)
Dołączył(a)
12 Maj 2021
Postów
154
Witam. 6 czerwca miałam zabieg łyżeczkowania obumarłej ciąży (8+4). Po niecałych dwóch tygodniach jak już czułam się dobrze i ok tygodnia nie krwawiłam trochę nas z mężem poniosło 🙃 wczoraj miałam wizytę kontrolną, lekarz powiedział, że wszystko się ładnie zagoiło i że... jestem po owulacji. Tak mnie zatkało, że nie zapytałam czy jest możliwa ciąża. Przeszukałam internety. Niektóre źródła mówią, że mimo owulacji hormony nie pozwalają na zapłodnienie, inne znów, że organizm "pamięta" ciążę i bardzo łatwo zajść. Czy któraś z Was była w takiej sytuacji lub ma wiedzę w temacie?
 
reklama

Stelle

Fanka BB :)
Dołączył(a)
26 Maj 2020
Postów
989
Ja przy wypisie ze szpitala słyszałam od ginekologa żebyśmy uważali bo za kilka dni mogę miec owulację i żeby "nie strzelić gola". Koleżanka z pracy mówiła że jej kuzynka nie czekała po łyżeczkowaniu i zaszła zaraz po, ale nie znam szczegółów 🤷‍♀️ myślę że zajście jest możliwe, podobno zdrowe endometrium odbudowuje sie w kilka dni po zabiegu. Hormony mogą być rozchwiane ale nie na tyle żeby nie przyjąć nowego zarodka
 

ness.

Fanka BB :)
Dołączył(a)
4 Sierpień 2020
Postów
3 958
Moja przyjaciółka zaszła w ciążę zaraz po zabiegu, jej córcia urodziła się zdrowa, 4.5 kg szczęścia 😁
 

Mama32@

Fanka BB :)
Dołączył(a)
12 Maj 2021
Postów
154
Ja przy wypisie ze szpitala słyszałam od ginekologa żebyśmy uważali bo za kilka dni mogę miec owulację i żeby "nie strzelić gola". Koleżanka z pracy mówiła że jej kuzynka nie czekała po łyżeczkowaniu i zaszła zaraz po, ale nie znam szczegółów 🤷‍♀️ myślę że zajście jest możliwe, podobno zdrowe endometrium odbudowuje sie w kilka dni po zabiegu. Hormony mogą być rozchwiane ale nie na tyle żeby nie przyjąć nowego zarodka
Dziękuję 🙂 mnie w szpitalu nic nie powiedzieli. Na kontroli lekarz powiedział, że z ginekologicznej strony mamy zielone światło, kazał tylko unormować cukier i TSH, ale z tym już się uporałam. W drodze do domu ja siedziałam i się nie odzywałam, a mąż się śmiał, że mogłam lekarzowi powiedzieć, że "piłka w grze" 😂
 

Stelle

Fanka BB :)
Dołączył(a)
26 Maj 2020
Postów
989
@Stelle rozumiem, że Ty równiesz straciłaś ciążę... Bardzo mi przykro. Mogę zapytać w którym tyg i czy wiesz z jakiego powodu?
Dowiedziałam się w 8 tyg ale ciąża przestała sie rozwijać okolo 6+5. Oddaliśmy zarodek do badań ale nie udało się ich przeprowadzić, prawdopodobnie poroniłam do szpitalnej toalety i to co szpital zabezpieczył nie było wystarczające 😔 ale zrobiłam mnóstwo badań po poronieniu i w zasadzie u mnie mogła zawinic tarczyca, gęsta krew (mam mutacje i jestem nosicielką trombofilii) i wahania cukrów. Jeszcze komórki nk mam za wysokie więc układ odpornościowy traktuje zarodek jak wroga i próbuje się go pozbyć. Teraz jestem w ciąży, dopiero początek ale jestem obstawiona lekami i mam nadzieję że wszystko będzie dobrze
 

Mama32@

Fanka BB :)
Dołączył(a)
12 Maj 2021
Postów
154
Dowiedziałam się w 8 tyg ale ciąża przestała sie rozwijać okolo 6+5. Oddaliśmy zarodek do badań ale nie udało się ich przeprowadzić, prawdopodobnie poroniłam do szpitalnej toalety i to co szpital zabezpieczył nie było wystarczające 😔 ale zrobiłam mnóstwo badań po poronieniu i w zasadzie u mnie mogła zawinic tarczyca, gęsta krew (mam mutacje i jestem nosicielką trombofilii) i wahania cukrów. Jeszcze komórki nk mam za wysokie więc układ odpornościowy traktuje zarodek jak wroga i próbuje się go pozbyć. Teraz jestem w ciąży, dopiero początek ale jestem obstawiona lekami i mam nadzieję że wszystko będzie dobrze
W takim razie gratuluję i życzę szczęśliwego donoszenia maleństwa 😊 po jakim czasie zaczęliście się starać? Czy to była Twoja pierwsza ciąża? My mamy syna 12 lat, nie miałam żadnych problemów w tamtej ciąży, no ale byłam młodziutka.
 
reklama
Do góry