ojjjj
bett...tez sobie tak tłumacze,ale co ja mam poradzic,ze az tak sie o nia boje,bo tak bardzo ja kocham????? chyba mnie rozumiesz...zjadłam 2 miseczki malin z cukrem i śmietana i chyba ja obudziłam,bo nareszcie czuje jak sie przeciaga i wypina

.dopoki nie urodze,nie bede jej miała w domku przy sobie dopoty nie bede spokojna...chociaz pozniej pewnie tez spokoju nie zaznam,ale to juz bedzie całkiem inna sytuacja...
mysiak to masz taka prace ktora ja bym chciala wykonywac.no sek w tym,ze ja teraz bedac w ciazy jem słodkie wlasnie po to zeby ja pobudzic,bo odechcialo mi sie słodkosci od samego poczatq.a mowia,ze jak slodkie to na dziewczynke...nie w moim przypadku

.dziewczyny co do takiego pedantyzmu itp to ja tez tak mam...u mnie maz szału dostaje,bo np jak zasunie zasłone i widac kawałek okna to ja juz mu ja kaze poprawiac jakby mial nas kto na 4p podpatrzec

tym bardziej,ze przed naszym blokiem tylko drzewa...z wieloma rzeczami tak mam...nie pojde spac dopoki nie bedzie cos zrobione,bo bede o tym myslec i tak wstane to zrobic...no niestety to jest i wada i zaleta...
kajasia co do tych pobolewan to ja tak tez mialam i lekarz mowil,ze jesli pobolewa po bokach to naturalne,bo ciagna cie wiazadła...jakies klucia tez sa dozwolone.nalezy sie martwic jak wystepuja skurcze albo silne klucia ale na srodku w podbrzuszu.jak bardzo sie martwisz to wez doraznie nospe.
anii no jak mialas tydzien temu to nie dziwie sie,ze nie zrobila,ale z drugije strony skad moglas to wiedziec??? powiedz małej,ze na nastepny raz ja zabierzesz to zobaczy dzidzie,ze nie wolno tak czesto jej podgladac itd.