Jestem tego samego zdania. Ja w lutym rok temu po biochemie strasznie się nakręciłam i serio w głowę mi zachodziło, co miesiąc uważałam ze się udało a @ i tak przychodziła. W końcu powiedziałam stop! W październiku kochaliśmy się z M tylko raz przed OWU, pokłóciliśmy się ostro i nastepny seks był chyba po 2 tygodniach, w ogóle nie nastawiałam sie na ciaze, bo jak

A jednak jak zorientowałam sie ze mdłości od tygodnia nie są żadna grypa i @ mi sie spóźnia to byłam w szoku…
Teraz zreszta całe te 2 tygodnie były stresujące i dla mnie i dla M… powiem Wam, ze stres i nasza głowa naprawdę potrafi zrobić swoje i rozregulowac caly nasz organizm. Wiem, wiem łatwo sie mówi… ja to dziewczyny wiem. Ale zawsze warto chociaż na ten 1 cykl wyluzować zupełnie
Ja mam teraz problem z dostaniem sie na kontrole do mojego ginekologa

pani w rejestracji absolutnie nie ma miejsca… mam przyjść i zapytać czy mnie przyjmie dodatkowo. No jakieś jaja sobie robią. Pisze do niego maila. Ale jeszcze czekam na wypis ze szpitala, M ma odebrać po pracy, bo nie chce pisac w ciemno… po jakim czasie byłyście na kontroli po poronieniu? U mnie dzisiaj mija tydzień, ale jeszcze trochę krwawię, takze chciałam umówić sie za tydzień…