Kopka
Fanka BB :)
ja napisze jak to bylo u nas.Kiedy zrobilam test i wyszedl plusik,to hmm oniemialam,cieszylam sie ale bylam przerazona.Nasuwaly mi sie setki pytan i zero odpowiedzi,putska w glowie a zarazem szczescie. Pierwszy trymestr: poranne wymioty,dwa plamienia,stres,hustwka nastrojow,obawy i dziecko i o to jak sobie poradze,jak zmieni sie moje zycie,wlasciwie juz sie zmienia,II trymestr: humor byl doskonaly,wygladalam kwitnaco i tak sie czulam,mialam mnostwo energii i czulam sie gotowa zeby juz wziasc malenstwo w ramiona,III trymetsr: raz tak raz tak,nie moglam sie doczekac kiedy urodze,ale powrocily obawy z I trymestru,czy wszystko mamy dla dziecka czy bede dobra mama,czy zawsze bede wiedziala co robic. Po porodzie 2 tyg bylam zalamana,nawet stwierdzilam,ze jestem zla mama,bo nie zawsze wiem czemu Nadia placze,teraz z zbiegiem czasu wiem,ze kazda z nas potrzebuje czasu by odnalezc sie w nowej sytuacji,poznac swoje dziecko.Nie znam jeszcze kochajacej mamy,ktora zrobila krzywde swojemu dziecku.Dla maluszka nawazniejsze,to,to,ze jestes,kochajaca,czula,on nie potrzebuje mamy idealnej,tylko swojej mamy