Ale to wiesz jej też jest ciężko , ona jest w tej całej sytuacji najbiedniejsza

. Nie będę się wykłócać o takie rzeczy bo to nie ma sensu, dlatego powiedziałam że Adaś będzie miał z nia maksymalnie ograniczony kontakt, no i planujemy w grudniu wynająć coś swojego z moim M , także te pare miesięcy się przemęczymy.
Wczoraj mnie rozbroiła jak powiedziała że wstydzi się zaprosić koleżanki do domu bo jej siostra jest w ciąży , że jest jej niedobrze jak patrzy na mój brzuch , że woli cały czas siedzieć w szkole niż w domu żeby nie oglądać brzucha.
Najśmieszniejsze jest to że przed ciążą nie pamiętam by ktoś ją odwiedzał no ale jeśli nagle zachciało jej sie spotkań w domu to niech sama rozwiąże jakoś ten problem który głownie chyba ona stwarza.
Ah ale się rozpisałam :-):-):-)
Dzis to mam taki dzień że doslownie wchłaniam wszystko co słodkie :-):-). Jak na razie przytyłam 10 kg - każdy mówi że to mało więc ... na zdrowie !


No i najgorsze że z takim rozpieszczonym dzieckiem to nic nie da się zrobić bo jak ja np sobie odpuszczam to wychodzę na najgorszą no i biedna siostrzyczka zawsze zrobi przedstawienie jak to jej ciężko a Ty babo w ciąży radź sobie sama
