reklama

Ciąża w liceum

Ja pierdziele...co za kraj!Jak można do szpitala się rejestrować?!Mam czekać do poniedziałku żeby przyjechać tam w godz 9-13 z nadzieją,że będzie dla mnie miejsce i mnie łaskawie przyjmą...:eek::eek::eek:
Nie rozumiem...Zawsze sądziłam,że szpital to miejsce,do którego mogę przyjechać o każdej oprze dnia i nocy i powinni mnie przyjąć i nie ma mowy o czymś takim żeby mi nie chcieli pomóc i kazali czekać aż im się zachce zainteresować stanem zdowia pacjenta!!:angry: Nie wiedzą co dziecku jest i co gdyby to było coś tak bardzo poważnego? Co jeśli życie dziecka byłoby zagrożone i liczyły sie teraz każde godziny?!:angry::angry:Co za idiotyzm!!!!
 
reklama
wez wogole to jest smieszne....:wściekła/y: ***** przeciez to nejest jakis twoj wymysl czy cos.....jajku to jzu po tym ze twoj ginekolodg nie rozpoznal tego wczesniej tylko zobaczyl po tym jak inny lekarz to zdiagnowzowal widac ze sluzba zdrowia jest....:wściekła/y: aj chyba zaraz oszaleje zze zlosci normalnie... tylko im kasy wiecznei barkuje...;/ moze sa jacys lekarze ktorym naprawde zalezy na zdrowiu pacjenta ale w porownaniu do tej badny zachlanciow lecacych tylo by im jak najwiecej kasy dawac jest mala czastka..;/ to co ***** mialas dac lapowke chyba zeby cie jaknajszybciej przyjeli...;/
 
naprawde dziewczyny jestem w szokui to co się dzieje ! mam nadzieje Asiu ze wszystko dobrze się ułozy.... tylko własnie zastanawiam się ze twój ginekolog tego nie wykrył juz wczesniej :/ daj znac kochana co i jak bo mysle cały czas o tym!!
 
Lekarz nie wykrył tego wcześniej bo dziecko cały czas było ułożone kęgosłupem do góry i nie było tego ponąć wcześniej widać.
Teraz musze czekać do poniedziałku w nerwach...chyba umrę przez ten weekend!
Boje się operacji,nigdy w życiu nie byłam w szpitalu nawet jeden dzień.Ale oczywiście to się nie liczy,byleby z dzieckiem było ok.Gorzej jak okarze się to coś jeszcze gorszego,że np dziecko po urodzeniu może przez całe życie z jakąs wadą żyć.Albo co najgorsze...w ogóle nie przeżyć... :sad: :sad:
 
Jestem dzisiaj totalnym kłębkiem nerwów.Jakby wszystkiego było mało to mój Marcin wyłaśnie wylądował w szpitalu.Był w pracy i się nagle źle poczuł i zabrali go karetką...Dżizas...co za dzień?!:-(
 
No masakra tak chyba będzie najlepiej aczkolwiek nie wiem czy łatwo uda mi się zasnąć...Mogłabym teraz iść i coś rozpier***** dla rozładowania emocji:confused2::confused2::confused2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry