reklama

Ciąża Ze Staraczek 2013

agniecha <przytul> uważaj na siebie :*

Kinia, przykro mi :* <przytul> U mojego męża est tak, że na działalności dostaje góra do 8-mego każdego miesiąca, a w pracy na umowę do 10-tego. Wiem kiedy pieniądze są i jak zaplanować. A u Was, to chore jak ta szefowa się zachowuje ;/ A Twój mąż nie myślał o zmianie pracy? Kobieta powinna się ogarnąć. Na pewno wie, że macie dziecko i w ciąży jesteś.

Dziewczynki, co dzisiaj dobrego robicie na obiadek? Ja mam zupkę z wczoraj (krupnik), a na drugie danie robię kopytka i do tego gulasz z łopatki :D Dawno nie było, a mnie i M wzięła ochota :)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dziewczynki, co dzisiaj dobrego robicie na obiadek? Ja mam zupkę z wczoraj (krupnik), a na drugie danie robię kopytka i do tego gulasz z łopatki :D Dawno nie było, a mnie i M wzięła ochota :)
Będziesz mi się zaswsze z jedzeniem kojarzyć :-D
U mnie zupa z fasolki szparagowej i taki lekki gulasz z piersi w sosie grzybowym + kopytka :-)
 
Asicka gratuluję i witamy Anię:)
Kinia co za okropne babsko!!! Jak nie ma kasy to po co interes prowadzi? Skoro wzięła na siebie taką odpowiedzialność to powinna się wywiązywać i to jej problem powinien być czy chleb kupujemy czy mleko...
Benfica drugi synek? No to możemy sobie ręce podać:) A Tobie Ewka gratuluję córuni:)
 
Agamemnon, widzę że też kopytka robisz :D Kochana, jak przeczytałam Twoją wypowiedź o mnie, to zaczęłam się śmiać:-D Dlaczego z jedzeniem będę się kojarzyć? :P
 
Benefica ogólnie to ona jest w porządku jak czasami trzeba zamienić czy wolny dzień, czy też godzinkę wolną załatwić, ale wkurzające jest to, że jest z ludzi, którzy nie wiedzą co to brak kasy na zasadzie dylematów właśnie jak przytoczyłaś chleb czy mleko. Nie rozumie, że czasami masz wszystko zaplanowane na styk i jak wiesz, że kasa będzie wtedy to robisz wszystko co możesz, żeby opłacić rachunki i zostawić na życie tyle, żeby starczyło do kolejnej wypłaty, a tu takie numery. Łaskawie dała mu dzisiaj jakiś grosz to tyle chociaż co na dojazdy będzie miał i do soboty, żeby jakoś przeżyć. Ale wściekła jestem!!! Mam nadzieję, że w sobotę dostanie już pełną kasę. Co do zwolnienia, masz rację kto jak nie my :D Mój A też jakby był w takie sytuacji to by leżał, a ja mimo, że mam leżeć latam do przedszkola, na zakupy, wszystko pozałatwiać - ktoś musi :)

Iwo masz rację, każdy ma jakieś zobowiązania finansowe, które musi spłacać.

Agniecha no to wielki dzień!! My mamy dopiero 27.02 bal :) To uważaj na siebie.

Malusiu wie dobrze jaką mamy sytuację, ale jak widać ma to gdzieś. I to wszystko o to własnie, że wiedziała, że był na rozmowie w sprawie innej pracy. Niestety szuka pracy, ale jest ciężko, żeby znaleźć coś za w miarę porządne pieniądze i w takim miejscu, żeby mógł dojechać, bo niestety jest z ludzi, którzy "nie będą tracić czasu na godzinę dojazdu do pracy" czyli też dokłada zawsze swoje trzy grosze, żeby nie było lepiej. Ja dzisiaj mam jarzynową zupkę i dla Duśki kurczak pieczony, bo chciała - ja nie jadam, mąż prawie nie je obiadów w domu.

Paulinka jak widać niektórzy uważają, że nie trzeba dbać o pracowników. A najgorsze, że jak trzeba siedzieć po 20h w pracy to on siedzi...

Nie dość, że dzisiaj i tak mam zły dzień to jeszcze mąż wrócił i od wejścia awantura, że jakim prawem odebrałam za niego polecony, który listonosz przyniósł :( wiecie co aż mi się płakać chce, to że ma problemy w pracy nie oznacza, że musi się na mnie wyżywać i wydzierać. Powiedziałam, że następnym razem nic mu nie odbiorę i niech sam sobie na pocztę biega i ja mam to w dupie!!! Skoro takie awantury robi. Nigdy mu to nie przeszkadzało, bo to raczej normalne, a teraz ni z gruszki ni z pietruszki mu odwaliła szajba. Czasami zastanawiam się po co ja się skusiłam na to, żeby jednak dogadać się, mogłam się z nim rozstać i mieć spokój na głowie, a tak znowu zaczyna się wojna :(:(:(
 
Kinia - każdy ma czasem gorszy dzień. Emek czuje się za was odpowiedzialny i źle się czuje że nie daje wam wsparcia finansowego :( nie powinien krzyczeć to fakt ale rozumiem jego stres.

Agnieszka - Julka dziś tez ma bal. Wczoraj spędziłam 40 minut w kolejce do wypożyczalni :(

U nas obiad wymyślamy po 16, więc jeszcze nie wiem :)
 
reklama
Iwo uwierz mi na słowo tgo nie jest człowiek, który martwi się o innych, bo gdyby tak było to szukałby normalnej pracy i brał każdą, a on patrzy tylko na siebie. Ta za bardzo męcząca, ta za dużo godzin, ta też nie pasuje, bo za daleko. Siedziałby tylko przed komputerem i miał wszystko w nosie i problemy, które powinny być nasz są u niego na samym końcu listy rzeczy ważnych i ważniejszych.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry