to fakt, często tutaj trzeba tupnąć nogą aby się ktoś zainteresował - jak już się człowiek dostanie do specjalisty to super, opieke ma już zapewnioną... ja ostatnio się poryczałam w gabinecie u lekarki - bo tak mnie olała... i moją niedoczynność tarczycy - powiedziała, że wyniki mam ok, i nie będzie się sluchać jakieś lekarza z innego kraju... i w ogóle leki mam odstawić! Skończyło się tak, że skierowała mnie do ginekologa i jeszcze jakieś lekarza... wieczorem do mnei zadzwoniła, że faktycznie dla kobiet w ciąży są inne normy i od razu w trybie pilnym kieruje mnie do endokrynologa dla kobiet w ciąży... tyle, że ja nadal czekam na list!