Benefica ja też się cieszę, bo zaczynam się martwić. Fajnie tak posiedzieć i pogadać o pierdołach, zwłaszcza jak obie mamy dzieci i obie w ciąży jesteśmy, to te same problemy, tematy do rozmów i rozmyślania.
Julia bardzo się cieszę, że nie jest to żadna wada genetyczna, tylko przykro, że musiało się Wam to przydarzyć. Mam jednak nadzieję, że któregoś dnia będziecie mieć upragnione drugie dzieciątko, zdrowe i pełne energii. :*
Phoebe kochana dzwoń dzisiaj do położnej, jedź i sprawdź czy wszystko dobrze. Zdrówko maleństwa najważniejsze. Wiem jak to jest jak mąż po nocce, ale myślę, że w takiej sytuacji nie będzie miał nic przeciwko, żeby zostać z dziećmi.
IWO ja swojego bociana też do Ciebie przyzywam, tym razem musi się skończyć zielono i w końcu ujrzysz dwie upragnione kreseczki na teście :*
Cześć dziewczyny,
ja dzisiaj wściekła jak nie wiem, szefowa mężowego kombinuje i na złość, że do tego wrocławia pojechał nie chce mu dać zeszłej tygodniówki i on jej mówi, że nie ma nawet jak do pracy dojechać następnego dnia, a ona do niego "ja też nie mam pieniędzy!!!" Co za babsko okropne!!!!! jestem wściekła jak nie wiem, bo nie mam wyjścia i do lekarza iść muszę. Od rana aż zły humor mam i z nerwów jeszcze gorzej się czuję, brzuch mnie znowu strasznie boli z tych nerwów. Wkurzają mnie ludzie, którzy nie rozumieją tego, że inni czekają na wypłatę, bo mają pewne wydatki i niestety budżet dopasowany do tego kiedy to wynagrodzenie dostają. ehhhh
Miłego dnia w każdym bądź razie.
ASICKA MAM NADZIEJĘ, ŻE JUŻ MASZ ANIĘ ALBO ZA CHWILĘ BĘDZIESZ MIAŁA JĄ PRZY SOBIE :*