Malusiu niby się unormowało, mąż pracę dostał nową, ale od piątku pracuje, więc dopiero grosz wpadnie w czerwcu i to też nieduży, a tak unormuje się do końca dopiero od lipca jak już przepracuje conajmniej jeden pełny miesiąc. Póki co mój tata trochę dopomaga, ale jakoś dajemy radę. Ważne, że u mnie się wyjaśniło, że w pracy zwolnienia nie dostali przed księgowaniem i resztę dosłali, więc o opłaty spokojna jestem. Wiesz co możesz na dyżur ewentualnie jechać kliniki dentystycznej, bo to czasami są prywatne, a jak dyżur ma robią w ramach NFZ i bardzo dobrze, my kiedyś tak z mężem jechaliśmy na pomoc doraźną i ładnie mu zęba wyleczyli

A to akurat było, że go zaczął boleć nagle już późnym wieczorem.
Kasiula no to dobrze, że zapobiegawczo leki dostałaś. Kurcze to niedobrze jak wody jednak to są. A w którym Ty tygodniu jesteś kochana? Bo niestety nie widzę Twojego suwaczka, a tak dokłandie nie pamiętam

No u mnie za dużo, ale lekarz powiedział, że mam za tydzień zrobić usg, później do niego wynik mailem przesłać i jak coś to po prostu będą dodatkowe konsultacje jak będzie coś nie tak nie daj boże z małą, a jak wody będą rosły to wizyty u niego co tydzień i jak będzie trzeba to ostatecznie szpital. W sumie w szpitalu póki co mi nic nie poradzą, upuszczenie wód to już raczej teraz nie będą pewnie kombinować tym bardziej, że to raczej zabieg inwazyjny, więc jeśli bardzo będą przyrastać to po prostu pewnie wcześniej CC zrobią i tyle. U mnie wiesz już 31 tydzień leci to dużo nie zostało. Trzymaj się kochana i pisz co u Ciebie jak tylko będziesz miała jakieś wieści :*
Natkusia kurcze kochana to samo co u mnie był, też skurcze do 60 i rozwarcie, więc pewnie też Ci szew założą i później leżenie i oszczędzanie się bardzo bardzo. Trzymam kciuki :*
Wikki jak jest rozwarcie to zakładają szew, bo u mnie tak było przecież
