Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.


W nocy jak w nocy, ale nad ranem tak 3-4 to jest czaaadddChyba przechodzę na nocny tryb życia- jejku jak jest przyjemnie w nocy
![]()

wczoraj wieczorem mój najmłodszy brat mnie tak wkurzył, że nie mogę dojść do siebie
smark jeden zasrany. Naubliżał mi, wyzwał jakbym nie wiem kim była. Oczywiście na swoich rodziców też mam focha bo widzieli i słyszeli całą sytuację i totalna zlewka jakby tak musiało być :-( mam do nich ogromne pretensje bo trojkę z nas wychowali dobrze ale tego czwartego tak rozpieścili i pozwolili na wszystko, że mi czasami ręce opadają jak widzę co on robi, jak odzywa się do starszych normalnie totalny brak szacunku, a ze strony moich rodziców co? Nic! Ja mając 19 lat myślałam o szkole, żeby dobrze napisać maturę zdać egzamin zawodowy i pójść gdzieś na studia. A on? Skończył teraz technikum, do matury nie podchodzi bo po co? No i ostatnio się dowiedziałam, że on do egzaminów zawodowych też nie będzie podchodził, a powód? Bo nic nie umie no szok po prostu. A rodzice zlewka. Niech robi co chce. Auto dostał rok temu, tata zapłacił już za niego mnóstwo mandatów, ale co tam mu się należy. Do dziewczyny jak wyjedzie w piątek po południu to wraca w środę, czwartek następnego tygodnia po co? Bo paliwo i pieniążki się kończą, a tatuś przecież da. Dlaczego tak to przeżywam? Bo ja z pozostałym dwojgiem rodzeństwa nic nigdy od nich nie dostaliśmy. Ja jak chodziłam do technikum to w wakacje szłam do pracy żeby zarobić sobie na książki i jakieś ciuchy. chciałam pójść na studia dzienne, ale okazało się, że oni kasy nie mają i musiałam pójść na zaoczne i takie na które mi starczy pieniędzy (zarabiałam wtedy 450zł/msc) nie na takie jak sobie wybrałam. Żal mam ogromny do rodziców za to wszystko, czasami to mam ich dość. Zastanawiamy się z mężem nad kupnem jakiegoś małego domku do remontu. Wolę mieć poobdzierane ściany w domu, ale będę wiedziała, że to moje i nikt nie będzie mi ubliżał z byle powodu, a ja nie będę musiała tego słuchać. Wybaczcie, że się tak rozpisałam, ale nie mam się komu wyżalić :-( 