reklama

Ciąża Ze Staraczek 2013

Iwo, a mi glukometrem to mierzyli tylko przedwstępnie ( żeby sprawdzić czy mam dobrze), a i tak pobrali jeszcze krew do laboratorium na czczo, a potem po dwóch godzinach już tylko do laboratorium. Więc to chyba zależy jednak od przychodni. Nie wiem czy trzeba robić drugi raz, jak dobrze wyszła tam pomiędzy chyba 25, a 28 to już się nie robi, ale może o czymś nie wiem:)

Gośka co do fotelika to nie sprawdzałam ich pojemności, bo one chyba wszystkie i są i tak do 13kg, a tak naprawdę zależy to też do wielkości dziecka i każde nosidełko jest podobne. My kupiliśmy CabrioFix z bazą Family Fix, teraz jeździ w nim chrześniak mojego M, ale on waży 7,5 kg, teraz ma coś ok 74 cm długości, to on ma jeszcze sporo miejsca. ( ostatnio im pożyczyliśmy nasz fotelik, bo w ich nosidełko mały już nie lubił jeździć, a o dziwo w naszym lubi - ale jak rozmawialiśmy z nimi na temat wyboru fotelika kiedyś to powiedzieli, że przecież to obojętne jaki fotelik kupimy, wszystkie są takie same, a jednak okazało się, że nie). a tak w ogóle te na bazie są o tyle fajne, że je się da potem lekko spionizować i dziecko ma więcej miejsca na nóżki.

Natkusia to dobrze, że wszystko dobrze:) oby tak dalej:)

Iwo już Ci nie dużo zostało i się zjesz sobie coś dobrego:)

Ja idę do prasowania:), dziś wyspałam się, i wszystko u Nas okej:)
 
reklama
agamemnon u nas w nocy wszystko pootwierane, a i tak budzę się zlana potem :baffled: chociaż teraz to już i tak się w miarę uspokoiło, bo pierwszy miesiąc po porodzie, to pociłam się jak prosiak - hormony szalały... :-p i to nie ważne czy było gorąco czy nie :sorry2: teraz już tylko od gorąca :tak: jak Ci za pierwszym razem dobrze wyjdzie glukoza, to już nie trzeba więcej robić
happy8se.gif


iwo ja teraz glukozę miałam z żyły, ale przy Gabrysiu z palca, więc zależy pewnie od przychodni... co zjadłaś dobrego na ten poglukozowy głód? :-D

natkusia super, że już w domku :-D i fajnie, że nie masz problemów z mlekiem :tak: a co się u Ciebie działo za pierwszym razem z laktacją? My się póki co cycamy tfu tfu tfu, ale nie mam fabryki mleka, nie leje się ze mnie litrami na sprzedaż :sorry2: i nie wiem, jak długo uda się nam karmić... Gabryś był na cycu powalające 2 mce, teraz mam nadzieję, że będzie lepiej, ale jak to mówią... nadzieja matką... :sorry2:


Cześć :blink:

Ja właśnie robię na raty obiad, składam pranie i próbuję sprzątnąć... :sorry2: Grześ dziś śpi na ratki :sorry2: i to na takie krótkie ratki :sorry2: co go odłożę do łóżeczka, to poleży i zaraz jęczy :sorry2: o - o wilku mowa :-D miłego dnia :*
 
Ostatnia edycja:
Wróciłyśmy padnięte :sorry2:niby mam kilmę w aucie ale człowiek i tak musi wyjśc choćby do sklepu. Ide zokupowac kanapę.

Benfica - cheesburger raaaz!

Natkusia - fajnie że udaje ci się karmić, w końcu to nie łatwa sztuka :tak::tak:
 
mamaTomeczka my mamy dziś dzień darcia :szok: dopiero umyłam zęby... :zawstydzona/y: od 9 rano z przerwami po 10-15min jest walka, ale mam wrażenie, że Grzesia to jednak brzuch męczy... choć kupy dziś były... :confused: ale właśnie usnął, mam nadzieję, że na dłużej, bo zaraz idziemy z Gabrysiem na plac zabaw i nie chciałabym w podskokach wracać do domu, bo Gabryś będzie niepocieszony... staram się mu poświęcać jak najwięcej czasu, ale a to karmienie i odbijanie, a to beczenie, a to przewijanie i przebieranie... wyjście na plac zabaw to taki czas tylko dla nas, bo do tej pory Grześ raczej wtedy spał TFU TFU TFU z przerwą na karmienie... współczuję, że małż wyjeżdża... my w sumie jesteśmy całymi dniami sami w domu, bo mój A wraca 20-21, więc w zasadzie to chłopaków się już kładzie, ale przynajmniej w razie czego w nocy jest w domku... poza tym czuję, że mam sucho w cyckach, bo Grześ tak co 1,5godz dziś na cycku i może dlatego go ten brzuch boli, bo ledwo przetrawi a już je... :nerd:
 
Jestem i ja popołudniowo!
Kurde widze, że dzień macie na płacząco - współczuję. Pamiętam jak H taką raz miał akcje, ze az po mame zadzwoniłam bo nie mogliśmy go z M uspokoić :szok: Ja na brzuszek miałam sab simplex i teraz też małża poproszę by kupił.

Wizyta u babci udana choc ja tam wolałabym ten czas spędzić w CISZY i SPOKOJU w swoim wyrku :zawstydzona/y:
Przyszły mi zamówione rzeczy dla B - smoczki, butelki i inne takie kocyki :-) Ide zaraz do komody pochowam.
No i tak poza tym nic mi sie nie chce :baffled:
 
Dziewczyny ja się kijowo czuje, łeb mnie boli to może i maluszki mają gorszy dzień :-(
A moze jakaś herbatka by pomogła?? Czopki stosowaliśmy 2 razy i dawały radę.
 
reklama
Plan zrealizowałam, co do prasowania, ubranka poukładane ładnie w szafie, a do tego wyprasowane koszulki M:) wiec plan zrealizowany, do tego ugotowany gulasz:) nie mam już siły, ale jestem szczęśliwa, bo się udało:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry