My sporo mamy, ale z tymi najistotniejszymi (łóżeczko, mebelki, wózek) jesteśmy wstrzymani. Musielibyśmy wybrać się na drugą część miasta. Teraz to w ogóle kicha. Na początku września pojedziemy.
Łóżeczko zamówimy z netu, choć wolałabym wcześniej zobaczyć.... Ale obawiam się, że długo trzeba czekać i wcześniej urodzę niż dojdzie
To P. ma taką ciotkę, co wpycha jedzenie gorzej niż moja babcia. Kiedyś wciskala mi bym jadła chleba (na obiedzie, na który ją zaprosiliśmy, a ona z tych, co też herbatę do obiadu piją) i rzuciła tekstem "Jak Ty chcesz dobrze wyglądać jak Ty chleba nie jesz"

Taka złośliwa pindzia

Choć mój ulubiony jej tekst to w trakcie jedzenia mojego obiadu: "Nauczysz się jeszcze gotować" (ee, jasne, że nie musi jej smakować, ludzie mają różne smaki, ale bez jaj: ja pierwsze samodzielne obiady, gdy moja mama była w pracy robię od 12 roku życia, a ona coś od 60, gdy jej mama z powodu choroby przestała jej gotować)
A babcie lubią sobie pomarudzic do koleżanek
