Co prawda najwięcej dolwgliwość uświadczyłyśmy w pierszym trymestrze - mówie to troche głosem ogółu mnie i nie tylko te pierwsze dolegliwości omineły, ale niestety nadchodzą nowe inne i np. dziś rano miałam zaszczyt uświadczyć skurczu łydek! - co gorsze leżałam jeszcze sobie w łóżeczku, nie był to wymarzony początek dnia
No i pisałam już na innym wątku jak robi się ciasno albo duszno to jakoś tak słabnę i muszę albo usiąść albo się przewietrzyć.