reklama

Ciązowe Kłopociki

Kochane mam wiadomosci od MARTYNKI.

Niestety lekarz nie odbierał - Martyna ma tylko telefon do gabinetu, a gin przyjmuje we wtorki i czwartki :-(
Polozyla sie i lezala az do powrotu M....M po powrocie nawrzeszczal na nia ze nie pojechala do szpitala itd
Teraz lezy ciagle w lozku i wstaje tylko do wc. Poki co nie powtorzylo sie to co wczesniej. Zobaczy jak minie noc i zaraz z rana pojedzie do swojego gin.
M nie pozwala jej sie ruszyc z lozka, dlatego nie napisala nam co i jak;-)
 
reklama
aneta23 bardzo dziękuję za wiadomośc od Martynki.
Ja chyba poleciałabym do szpitala na oddział zobaczyc czy to nie wody. A że M nawrzeszczał, mój by tak samo zrobił :-( i miałby oczywiście rację.
 
:baffled:Szkoda ze Martynka nie zdecydowala sie na jazde do spzitala to niebezpieczne lepiej dmuchac i chuchac niz czekac Anetko moze ty ja jakos sprobuj zmotywowac do tego?? a co do rozstepow to ja w pierwszej ciazy obylam sie bez zupelnie bez jednego a teraz mam sloneczko do okloa pepka wyglada okropnie.... a kremy nie pomogly potem bvedzie contratubex w uzyciu....:angry:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry