J
justyneczka
Gość
mi też cała ciąża szbyko zleciała a teraz masakra.... mała dzis strasznie nisko sie rozpycha, wciąż w okolicach spojenia, chwilami bóle @ ale nic do przodu się nie posuwa. Ta koleżanka pozytywnie mnie nastawiła tym wyjściem do domu po 6h, bo martwie sie o Laurusie jak to w końcu wyjdzie...


a jak mowilam ginowi to machnal reka ze to nic takiego.Teraz jak sie nic wczesniej nie wydarzy ide 1 do gina wiec zobaczymy co powie??? jesli nic konkretnego 9 w dniu terminu zglaszm sie na oddzial i niech sie mna zajma.Bronilam sie zeby nie lezec ale moj S moze wziasc wolne wiec bedzie mial kto maludami sie zajac a tam mnie napewno szybko wypchna bo maja duzo pacjentek;-) na to licze ale miejmy nadzieje ze do 9 juz bede mala tulila
dyżurna jęcząca
, od jutra biorę się za porządki w domu noi skończy sięM życie w celibacie
, może się to wszystko skumuluje i pojadę