Dziewczyny kupiłam w taniaku. Szkoda mi kasy na nowe a te co znalazłam są mało używane, no bo ileż tak naprawdę sie w takich chodzi. Mam taki jeden zaprzyjazniony sklepik gdzie ubrania wisza na wieszakach i nie ma tego przykrego zapachu, no i ciuchy są markowe nie jakas chinszczyzna. Za tydzien w czwartek idę na kolejne łowy 
