• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciążowo - dzieciowe zakupy:)

kattul ona ma na wiosne tylko dwie pary te adidaski i trampeczki wiec nie za wiele hehe:)
Ja musiałam juz kupic jej buciki na wiosne nawet jesli nie chodzi to do wozka bedzie miec ubrane bo w zimowych to juz nie bardzo.. a w samych skarpetach nie beda ja wozic bo za zimno
 
reklama
Mia zimowego buta zgubila z miesiac temu, od tego czasu jezdzi w trampkach.

Co uzywanych butow to jestem na nie, bo dziecko odksztalca buta po swojemu chodzac, kolejne dziecko przejmuje ten ksztalt i tak samo bedzie ukladala sie jego stopa. Ale nie powiem, szkoda mi tych wszystkich conversow po Patryku.
 
ja nie mam nic przeciwko uzywanym butom dla dzieci. np te pumy są używane ale dziecko miało je zaledwie 2 razy na nóżkach . nie mówie o zajechanych butach ale pare razy noszonych...
Mam tez biedną rodzine i jest w niej 3 kuzynów i kazdy nosił buty po kazdym i dziś maja po 18,21 i 27 lat i nikt nic ze stopami nie ma:D
 
No dawniej to byly inne czasy (choc my mielismy nowe buty zeby wlasnie dbac o stopy).
No ale kazdy ma inne zdanie, jeszcze po rodzenstwie to mam pewnosc ile dziecko chodzilo w danych butach ale od obcych to balabym sie, buty bardzo duza role odgrywaja.

Poza tym sa rozneszkoly, niektorzy mowia ze but ma byc sztywny a inni, ze miekki bo noga ma pracowac. Zwariowac mozna.

My mamy takie Girls Shoes - Ida Delilah in Berry from Clarks shoes Miekkie sa.
 
A ja kupiłam też używane tzn jako używane ale raz ubrane na roczek więc tak jakby w sklep[ie mierzone.Nie stać mnie zwyczajnie ponad 100 zł za buty dac które dziecko ponosi miesiąc góra dwa:no:I odkształcić stopę to można po jakiś zajechanych jak napisał Pieszczoszka ,a te które ona kupiła wcale na takie nie wyglądają ubierane też chyba od wielkiego dzwona więc je tez należy traktować jako mierzone:tak:
 
Ja dostałam używane i nie zamierzam kupować nowych z dwóch powodów. Po pierwsze wolę kupić porządne buty bo w tych tanich albo nóżka się poci, albo są za sztywne. Niestety takie buty kosztują 100-200 zł, a mnie najzwyczajniej na takie nie stać. Kupię jak młody zacznie chodzić, a teraz do jeżdżenia w wózku średnio wydaje mi się to opłacalne. A stopa mu rośnie „ z dnia na dzień” więc tym bardziej wydaje mi się to bez sensu. Po drugie dostałam je po jednym „przechodzeniu”, a takie małe dziecko ile razy przecież może w nich chodzić? Ja widzę po Kubie, ze czasem jakąś rzecz mu zdążę 2 razy założyć i jest za mała. Jak dostaje ubranka po kuzynach to prawie jak nówki bo ile też zdążą w nich wychodzić?
 
Nasz pchacz nie nadaje sie do paneli - kolka sie slizgaja zamiast jechac i mlody robi za torpede - przebiera nogami ile da rade ale w koncu pada;) Mamy tylko 2 dywaniki i najczesciej na nich go puszczamy - ja po jednej stronie, L po drugiej a maly biega od mamy do taty, obrot i w druga strone - ma dziad uciechę;)


ja tak na szybciaka
Flaurka nałóz na kołka gumki recepturki i nie bedzie sie slizgac
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry