reklama

cieżarowki) nasza waga

Coś mi się właśnie teraz przypomniało .Jak byłam w szpitalu po porodzie z Adą to spotkałam koleżankę ze szkoły .Ta do mnie ,kiedy rodzę bo ona już siedzi miesiąc i ma podtrzymanie a ja byłam w drugiej dobie po porodzie.Powiedziałam jej i zgłupiała ,nie wiedziała jak ma się zachować ,ale zaczęłam się śmiać i mówię że została mi jeszcze opuchlizna bo raczej bliźniaków się nie spodziewam :laugh: :laugh: Pośmiałyśmy się z tego :laugh: :laugh:
 
reklama
Kasiu ;Dw kapuście to dzieci znajdujemy ;D ;Da jakby takie wstrętne babsztyle jakby w kapuście siedziały to wiesz jaki kapusta miałaby smak ;D ;D :laugh: :laugh:fuj a ja uwielbiam młodą kapustkę :laugh: Nie ma słow do takich babsztyli
 
śliczne są, tylko uważaj przy praniu, mnie pralka zeżarła kwiatki z jednej pary po prostu bezmyślnie wrzuciałm je do prania z innymi ciuszkami i się poodklejały :(
 
A u mnie jest odwrotnie... Wszyscy mi mówią, że wcale nie przytyłam tylko brzuch mi rośnie i że ładnie wyglądam w ciąży, natomiast mój mężulek sprowadza mnie na ziemię i mówi, że strasznie przytyłam i nie może się doczekać kiedy urodzę... (bo oczywiście po porodzie mnie zamęczy jakimiś dziwnymi ćwiczeniami, żebym wróciła do poprzedniej figury) ;D Ale ja już się przyzwyczaiłam, że mój mąż jest szczery do bólu i się tylko śmieje z jego uwag... :)
 
Mój mąż mi mówi że u mnie to tylko brzucho jest(ja tam widzę swoje codziennie się przeglądam w lustrze i codziennie widzę coś nowego ;))mówi że moment dojdę do siebie ale widzę że już by chciał żebym urodziła raz że jak każdy z naszych mężów nie może doczekać się Niuni a dwa nawet nie może mnie przytulić bo brzusio stoi na przeszkodzie :laugh:
Izuniu widzę że malutko czasu Ci zostało do końca fajnie masz :)



 
mi poszlo troszke w udka i na twarzy ale naprawde niewiele za to brzuch mi ostatnio chyba rosnie i na wadze wyskoczylo dodatkowe 2kg. ;) Wiec wedlug tej domowej to juz 12kg na plus.Hmm zobaczymy co powie waga lekarska i jak tak dalej pojdzie to do konca chyba jeszcze sporo nas przybedzie :laugh:
 
I kolejne 3,8 kg na plusie w ciągu 4 tygodni... W sumie od początku 18,2 kg, cieszę się, że to już koniec przyrostu wagi ;D

A mój gin korzystając z okazji, że przyszłam z mężem, kazał mu zamknąć lodówkę przede mną... ;D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry