• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

ciocia dobra rada

reklama
wraz z/lub pieszczeniem cycuszków :cool2:

Podczas pieszczenia cycuszków (po 37 tygodniu) wydziela się oxycylina i wzmaga skurcze macicy.
A jesli chodzi o seks, to sperma ma jakieśtam składniki które pobudzają szyjkę macicy do współpracy.

Liście maliny polecane są nawet kiedy już rozpoczną się skurcze, mogą wspomóc skurcze i nieco skrócić akcję porodową.

Jeszcze słyszałam o olejku rycynowym, ale ponoć średnio to dobre dla kobiety i dzidziusia. Głównie przeczyszcza.

Jeszcze wchodzenie po schodach mi przychodzi do głowy.

Ale powiem Wam, że moja siostra spróbowała niemal wszystkiego, łącznie z generalnymi porządkami i myciem okien i przenosiła ciążę prawie dwa tygodnie.
 
hehe, nieważne jak to sie dokładnie nazywa ten hormon ważne ze carioca wie o co hodzi, ale super majandra że umiesz rto napisac, hhehehehe

my z B od 2 dni działamy w materii zbliżen erotycznych i powiem wam że jak w 2 trymestrze miałam energii ze ze 2 razy na dzień, potem cos mi sie stało że wcale to teraz jak już jestem w 37 tygodniu to znowu mam ochote i wydaje mi sie że to wszystko było spowodowane obawą o wcześniejszy poród a teraz w zasadzie mozna już rodzic i zmieniło się moje podejscie.
 
Tygrysku, jest tak jak piszesz. Tzn. ja pod koniec drugiego trymestru dostałam zakaz seksowania się z małżonkiem, który ma potrwać do końca 36 tygodnia ciąży. I nawet za bardzo nie cierpiałam z tego powodu, raczej przyjęłam to z ulgą, bo z lęku o przedwczesny poród, podejrzewam, że nie czerpałabym z seksiku żadnej przyjemności. Za to za dwa tygodnie zamierzam zabrać się do "dzieła", bo nie tylko plemniczki, czy pieszczenie piersiątek, ale też orgazm mogą spowodować rozpoczęcie akcji porodowej.

Ach, mam jeszcze pytanie, macie jakiś sposób na jęczmień w oku, bo chyba coś takiego zaczyna mi się robić... Buuu.... boli...
 
Ze starych sposobów, które u mnie naprawdę działają, to pocieranie złotem powieki. Np. obrączką - najpierw potrzeć ją o ubranie, żeby rozgrzać a potem przytknąć do oka. Może to placebo, może to czary, ale u mnie działa :)
No i przemywanie wacikiem nasączonym w herbacie albo rumianku, albo w szałwi. Co tam masz w szafce nad czajnikiem :)
 
Dzięki, Carioca. Ten sposób z obrączką znam, ale o rumianku czy herbacie na śmierć zapomniałam. Lecę zaparzyć, bo już wyglądam jak Kwazimodo (czy jak to tam się pisze):-):-):-).
 
Atruviell ten środek nazywa się "Środek grzybobójczy, Gotowy środek do usuwania grzybów i pleśni" firmy Tytan. Kosztuje ok. 10 zł. Mam nadzieje że i u Was zadziała.
 
jak podejde do sklepu z farbami u nas to spisz enazwe takiego niemieckiego preparatu na grzyb co jak mieszkalismy u rodziców stosowalismy tez swietny to napisze nazwe i cene, a mój brat grzybka usuwał domestosem, tzn zdzierał farbe i trochę tynki i smarował domestosem na to od nowanp. lekko gładz i farba, są też unigrunty ze srodkami grzybobójczymi a sciany przed malowaniem trzeba gruntowac.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry