Witam wszystkie Staraczki.
Być może temat już był, ale rozpisałyście się tak że ciężko znaleźć. Mam taki problem.
Mam własną, regularną owulację, cykl 26 dni. Ale problemy są z nasionkami męża - tylko 2% form prawidłowych. W klinice lekarz stwierdził, że nim podejmiemy jakieś bardziej radykalne leczenie to zobaczymy jak ja reaguję na leki i zrobiliśmy stymulację jednego cyklu na CLO. Od 3 do 7 dc brałam CLO po jednej tabletce dziennie. 8dc zrobili mi hgs. W 10dc byłam na podglądanku i wyszły 4 pęcherzyki 16-22mm. 12-13 dc miałam owulkę i od tego momentu zaczęłam się jakoś dziwnie czuć - takie bóle jak @ i wywalony brzuch. 17dc gin zrobił usg żeby zobaczyć czy pęcherzyki pękły i czy nie zrobiły się torbiele. Torbieli nie ma, pęcherzyki popękały, a na usg znalazł ciałko żółte. Dał lutkę dowcipną 1x2tabl żebym brała do 25dc. No ale brzusio dalej bolało i do tego po jakiś dwóch dniach brania lutki zaczęłam sikać jak koń, a bół podbrzusza stał się taki ni to na @ ni to na przeziębiony pęcherz. Wzoraj po południu tj 23 dc miałam jakby skurcz i od tego momentu dolegliwości przeszły ale zaczęły mnie piersi boleć - co dziwne bo nigdy przed @ mnie nie bolały. Czy to jest reakcja na leki...? Już zgłupiałam. Poradźcie coś proszę.
Być może temat już był, ale rozpisałyście się tak że ciężko znaleźć. Mam taki problem.
Mam własną, regularną owulację, cykl 26 dni. Ale problemy są z nasionkami męża - tylko 2% form prawidłowych. W klinice lekarz stwierdził, że nim podejmiemy jakieś bardziej radykalne leczenie to zobaczymy jak ja reaguję na leki i zrobiliśmy stymulację jednego cyklu na CLO. Od 3 do 7 dc brałam CLO po jednej tabletce dziennie. 8dc zrobili mi hgs. W 10dc byłam na podglądanku i wyszły 4 pęcherzyki 16-22mm. 12-13 dc miałam owulkę i od tego momentu zaczęłam się jakoś dziwnie czuć - takie bóle jak @ i wywalony brzuch. 17dc gin zrobił usg żeby zobaczyć czy pęcherzyki pękły i czy nie zrobiły się torbiele. Torbieli nie ma, pęcherzyki popękały, a na usg znalazł ciałko żółte. Dał lutkę dowcipną 1x2tabl żebym brała do 25dc. No ale brzusio dalej bolało i do tego po jakiś dwóch dniach brania lutki zaczęłam sikać jak koń, a bół podbrzusza stał się taki ni to na @ ni to na przeziębiony pęcherz. Wzoraj po południu tj 23 dc miałam jakby skurcz i od tego momentu dolegliwości przeszły ale zaczęły mnie piersi boleć - co dziwne bo nigdy przed @ mnie nie bolały. Czy to jest reakcja na leki...? Już zgłupiałam. Poradźcie coś proszę.