J@god@
IV-V 2005, X 2009
Natka jak było nisko i na dywan to nie powinno jej nic być, ale poobserwuj ją dziś ;-). Krystian mi spadł jak miał niecałe 5 miesięcy
. M. akurat pojechał na wyjazd służbowy i byliśmy sami, mały się domagał ciągle karmienia to go położyłam od ściany, obłożyłam poduszkami dół łóżka i sama się położyłam od brzegu i nagle budzi mnie wrzask patrzę a dziecię pod szafą leży na podłodze
.
Jakoś przeturlał się na drugi koniec łóżka i pokonał poduszkową barierę
.
Potem to nawet nie wiem jakbym była zmęczona odkładałam go zawsze do łóżeczka po karmieniu. Straszny wiercioch z niego był.
. M. akurat pojechał na wyjazd służbowy i byliśmy sami, mały się domagał ciągle karmienia to go położyłam od ściany, obłożyłam poduszkami dół łóżka i sama się położyłam od brzegu i nagle budzi mnie wrzask patrzę a dziecię pod szafą leży na podłodze
.Jakoś przeturlał się na drugi koniec łóżka i pokonał poduszkową barierę
.Potem to nawet nie wiem jakbym była zmęczona odkładałam go zawsze do łóżeczka po karmieniu. Straszny wiercioch z niego był.
a ja musze sie pochwalic moj syn od czasu zmiany mleczka budzi sie tylko raz w nocy na jedzenie

