reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

Natka jak było nisko i na dywan to nie powinno jej nic być, ale poobserwuj ją dziś ;-). Krystian mi spadł jak miał niecałe 5 miesięcy :zawstydzona/y:. M. akurat pojechał na wyjazd służbowy i byliśmy sami, mały się domagał ciągle karmienia to go położyłam od ściany, obłożyłam poduszkami dół łóżka i sama się położyłam od brzegu i nagle budzi mnie wrzask patrzę a dziecię pod szafą leży na podłodze :szok:.
Jakoś przeturlał się na drugi koniec łóżka i pokonał poduszkową barierę :szok:.
Potem to nawet nie wiem jakbym była zmęczona odkładałam go zawsze do łóżeczka po karmieniu. Straszny wiercioch z niego był.
 
reklama
Dzien dobry:-)Agutka no rewelacja:tak:a ja musze sie pochwalic moj syn od czasu zmiany mleczka budzi sie tylko raz w nocy na jedzenie:happy::happy::happy::happy:cudownie:-D
co do wlosow to faktycznie troche zaniedbalam witaminy:zawstydzona/y:ale musze sie poprawic:zawstydzona/y:Mamo Julci czekamy na ciebie;-)
 
niunia jakie Kacperek pije mleko ze to juz numerek 3:szok:???
Zosia pije 2 a jest starsza. to znaczy powinna pic juz od 10 miesiaca z nr 3 ale musze z nia powoli przechodzic na to mleko..

moje dziecko juz śpi:tak::-)
 
<keras> jade sobie dzisiaj autobusem
<keras> ścisk tłok nie da się ruszyć
<keras> a tu nieopodal jakas blondyna do starszej kobitki mowi
<keras> "mogłaby pani powiedzieć mojemu chłopakowi że jestem w autobusie?" i telefon jej podaje
<keras> no a ta babka zdziwiona ale bierze komorke i "tak halo? jesteśmy w autobusie"
<keras> no to blondi zabiera telefon i w sluchawke "teraz mi wierzysz chu..?"
<keras> :O
 
ale jaja.
smaże sobie klopsy w kuchni,Zosia obok mnie bawi sie garnkami i tak mi sie mieso przyjarało ze jak wlałam wody,to taka dymówa ze szok, a na korytarzu mamy czujnik dymu i tak zaczęło piszczec ze mało co mi uszu nie rozwaliło:szok::szok::szok: mała zaczęła ryczec, ja szybko balkon otwarłam,dzwonek do drzwi a tu sąsiedzi-taka BABA starsza przyszła bo pewnie to uslyszała za chwilke patrze za nia ktoś następny na schodach stoi-tez sąsiad.. cos mi tam mówią po holendersku- ja patrze na nich bo nie rozumiem nic a nic,ale chyba zajarzyli że nic sie nie stało i poszli sobie,a ten alarm chyba jeszcze z 10 minut tak wył. nie powiem bo sama się wystraszyłam:szok: :baffled:
 
reklama
Natalia udałaś się nam :-)

Pamiętacie jak się uczyłam z Fiodorem do sprawdzianu z matematyki?
Miał już wyniki, właśnie dzownił do mnie, ma 6 :tak::tak::tak:

Ale się cieszę, naprawdę jestem taka dumna z niego:-)

Strasznie tu smętno dziś, pewnie już przed weekendem, Oliwier siedzi obok mnie trzyma laptopa na kolanach tak jak ja i ciągle się uśmiecha do mnie (jest uśmiechnięty, bo mnie naśladuje ;-))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry