My po wizycie u lekarza. Przeziębienie. Ale katar i kaszel się nasilił. Mam zwolnienie do świąt. Olisia śpi. Pokasłuje.
Oglądam Dr. Hausa, popijam likier jajeczny.
Mój i Olisi pokoik już wysprzątałam, zostały mi okna. No i kuchnia.... oj z tym to się namęczę, bo sobie malowanie wymyśliłam :-)
mamuśka - miejmy nadzieję że czepiać się nie będzie :-)
Basiu - ja choinkę chyba w poniedziałek ubiorę - tzn ubierzemy - ja i Olina
P. ma męską imprę - ale jakoś słabo piją bo przed chwilą zadzwonił :-) Dobrze, niech wychami z kumplami ;-) chociaż ja jak z nimi jestem jako rodzyneczek to jakoś nie odczuwam tego, że jestem innej płci :-) czystą równo z nimi piję ;-) oni takie jakieś słabe główki mają ;-)
cześć Majuś :-)